A- A A+


SZUKAJ W BIBLIOTECE
książki, multimedia-wszystko w jednym miejscu!



Zmiana języka:

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player
Joomla! Slideshow

e-mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. 52 333 48 10

Zapraszamy na spotkanie DKK 24 kwietnia o godz. 16:00

„Umami” czyli jak ludzie radzą sobie z codziennością…

Marcowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Świeciu toczyło się wokół powieści „Umami” Laili Jufresa. Lektura ta okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem bardzo spodobała się większości Klubowiczów. Nie tylko przeczytali ją z wielką przyjemnością i zainteresowaniem, ale także chętnie dzielili się własnymi spostrzeżeniami. Laila Jufresa to meksykańska pisarka. Ukończyła paryską Sorbonę. Debiutowała w 2014 roku zbiorem opowiadań „El esquinista”. Powieść „Umami” została w 2016 roku okrzyknięta najlepszym powieściowym debiutem hiszpańskojęzycznym na Festiwalu Pierwszej Powieści we francuskim Chambéry. Pisarka obecnie mieszka w Mexico City.

Tytuł książki „Umami” w języku japońskim oznacza „pyszny”, jest jednym z pięciu smaków. Smak ten jest trudny do określenia, delikatny, nieuchwytny, ani słodki, ani słony. Po prostu przyjemny. Czy życie bohaterów książki jest przyjemne? Z pewnością czasami jest słodkie, a czasami ma ono gorzki smak. Jak stwierdzili Klubowicze początkowo rozpoznanie bohaterów sprawiało im trudności, szczególnie kto jest kim, a kto w danym momencie pełni rolę narratora. Akcja tej powieści rozgrywa się w Meksyku, gdzie na prywatnym osiedlu Dzwonnica zamieszkują Dom Kwaśny, Dom Gorzki, Dom Słony, Dom Słodki i Dom Umami nietuzinkowe osoby. Właścicielem osiedla i można rzec, że kluczowym bohaterem powieści jest Alfonso Semitiel alias nazywany Przystojniakiem. Jest on wdowcem, a z zawodu antropologiem, który pracę doktorancką napisał właśnie na temat umami. Zajmuję się uprawą tajemniczego amarantusa. Czytając książkę Klubowicze wszystkim postacią przypatrywali się z różnych perspektyw, niektórzy z nich są narratorami, opowiadają o sobie, ale także i o innych mieszkańcach osiedla. „Umami” to rozgrywająca się na przestrzeni kilku lat historia ludzi, których życie nie zawsze bywało różowe. Niektórzy z nich borykają się z utratą bliskiej osoby, inni zaś zmagają się ze swoimi demonami. Są sąsiadami, znajomymi, przyjaciółmi, którzy odnajdują drobne radości życia.

Klubowicze te książkę opisali jednym stwierdzeniem, jest to opowieść o smaku życia, szczególnie o dostrzeganiu jego smaku. Autorka poprzez swoich bohaterów ukazuje nie tylko ich odmienność, ale jak powiedziała jedna z Pań mówi o tolerancji. Książka „Umami” pokazuje nam, że zwyczajność może być piękna i bogata. Z pewnością nie była to dla Klubowiczów zbyt lekka lektura, bowiem autorka poprzez niebanalną kreację świata przedstawionego, zmienną narrację, lekki, ale momentami niełatwy język wymaga od czytelnika nie tylko skupienia, ale przede wszystkim zastanowienia się, co w życiu jest najważniejsze. Książka „Umami” wywarła na Klubowiczach niesamowite wrażenie, niektórzy stwierdzili, że muszą ją przeczytać jeszcze raz i to jest najlepsza rekomendacja tej powieści.  

 

Marcin Warmke
(moderator DKK w Świeciu)

 

Zapraszamy na spotkanie DKK 20 marca o godz. 16:00

„Lab Girl” Hope Jahren i „Porwane. Boko Haram i terror w sercu Afryki" Wolfganga Bauera

 

          Lutowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Świeciu upłynęło na rozmowie o dwóch książkach. Pierwszą omawianą lekturą była autobiografia badaczki świata roślin, gleb i nasion - „Lab Girl. Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości” Hope Jahren. Autorka jest uznanym naukowcem, która od 1996 roku prowadzi niezależna prace w dziedzinie paleontologii. Jest laureatką licznych nagród i odznaczeń, jako jedyna kobieta na świecie została odznaczona medalem EBSA w dziedzinie nauk o Ziemi.  Z książki dowiemy się o jej niezwykłej determinacji, a przede wszystkim jak wysoką cenę musiała zapłacić za swój naukowy dorobek. W swojej autobiografii nie tylko opisuje trudy kobiety naukowca w świecie zdominowanym przez mężczyzn, ale sporo miejsca poświęca opowieści o roślinach. Klubowicze chętnie przeczytali kolejną książkę przedstawiającą świat roślin, bowiem w DKK omawialiśmy „Sekretne życie drzew” Petera Wohllebena. „Lab Girl” ma formę pamiętnika, który w zasadzie można podzielić na dwie zasadnicze części: pierwsza przedstawiająca dzieciństwo, okres studiów i początki kariery naukowej, druga, w której dorosła Jahren opisuje doświadczenia, kolejne prace, czy budowę pierwszego laboratorium w Gruzji. Mówi także o swoich porażkach i życiu prywatnym. Zdradza swoje zmagania ze zdrowiem, choć nie jest jasno powiedziane, czy była to depresja czy zaburzenia dwubiegunowe. Klubowicze stwierdzili, że książka ta nie tylko opisuje pracę naukowca - kobiety naukowca, ale mówi o sile przyjaźni, ale i o samotności. Jak zauważyły Panie Hope Jahren jest dowodem na to, że w Ameryce nie wszystko jest łatwe, jak nam się wydaje. Pozostaje faktem to, że kobiety w nauce wciąż są rzadkością, a świat naukowców jest bardzo hermetyczny dla płci pięknej. Jak wynika z badań, kobiety na wysokich uniwersyteckich stanowiskach wciąż stanowią tylko 10 proc. Klubowiczki zauważyły wiele wspólnych cech Jahren z Marią Curie- Skłodowską, która jako pierwsza kobieta w historii została profesorem Sorbony, była pierwszą przedstawicielką płci pięknej i jedynym dotychczas naukowcem, który zdobył Nagrodę Nobla z dwóch różnych dziedzin naukowych.

          „Lab Girl. Opowieść o kobiecie naukowcu, drzewach i miłości” dla Klubowiczów okazała się książką poznawczą, przyrodniczą, dostarczyła im sporo wiedzy o nie tylko o świecie roślin, ale szczególnie o pracy naukowca. Stwierdzili, że osoby utalentowane nie mają łatwego życia, czego przykładem jest Hope Jahren.

          Kolejną omawianą książką był zbiór reportaży Wolfganga Bauera „Porwane. Boko Haram i terror w sercu Afryki. Dyskusję o tej pozycji otworzył wywiad z autorem, który przeprowadziła dziennikarka „Newsweeka” Paulina Szewczyk. Wolfgang Bauer to dziennikarz, korespondent wojenny i reporter „Die Zeit”. Jest laureatem wielu nagród, w tym Nagrody im. Hansela Mietha, Europejskiej Nagrody Dziennikarskiej Columbus, Nagrody Bayeux-Calvados. Jest także autorem książki „Przez morze. Z Syryjczykami do Europy”.

         Książka „Porwane” przedstawia dramat Nigeryjskich kobiet. Do tej pory o Boko Haram mogliśmy tylko usłyszeć doniesień prasowych czy telewizyjnych i były to minimalne informacje. Jest to najbardziej okrutna organizacja terrorystyczna na świecie. Na jej czele stoi znany z fanatyzmu Abubakar Shekau, a sekta walczy o utworzenie w Nigerii Kalifatu i współpracuje z Al.-Kaidą. W 2014 roku w Nigerii uprowadzono ze szkolnego internatu dwieście siedemdziesiąt sześć dziewcząt. Tylko nielicznym udało się uciec, ale większość z nich pozostaje w niewoli. Przypuszcza się, że łącznie w Boko Haram znajduje się kilka tysięcy kobiet. Bauer dotarł do części z nich i spisał ich wstrząsające relacje: Chciałem dać głos kobietom, które stały się niewinnymi ofiarami tych okrutnych zbrodni. Mieszkały ze swoimi oprawcami, bywały wielokrotnie wykorzystywane, gwałcone i bite. Byłem pod wrażeniem ich siły. Zmuszane nie tylko do przejścia na islam, ale wykorzystywane seksualnie, wydawane za mąż i większości przypadków były świadkami mordu najbliższych, męża a nawet dzieci. Autor przedstawia również wizerunek kraju, w którym ścierają się dwie religie: islam i chrześcijaństwo.  Chociaż wydaje nam się, że Nigeria jest bardzo daleko i pewnie nie jedna osoba stwierdzi, co nas to obchodzi? to na szczęście Klubowicze mają odrębne zdanie. Historia bohaterek reportaży Bauera bardzo nimi wstrząsnęła. Jednogłośnie stwierdzono, że nie można zamykać oczu na brutalność, przemoc i krzywdę innych. Książka ta wywołała temat uchodźców, nie tylko Syryjczyków czy Ukraińców. Doszliśmy do stwierdzenia, że z pewnością trzeba pomagać tylko jak? Zastanawialiśmy się, jaki wpływ możemy mieć na decyzje możnych tego świata? Z pewnością jest potrzeba pokoju i wsparcia innych narodów. Autor w swojej książce napisał bardzo ważne słowa: Żadne szaleństwo, które wybucha w jakimś kraju tego świata, nie ogranicza się w naszych czasach tylko do jego terytorium. Długo myśleliśmy, że możemy odwracać się od mordów w Syrii. Co nas obchodzą problemy Syryjczyków? Ale syryjska wojna domowa obchodzi dzisiaj każdego burmistrza każdej, nawet najmniejszej niemieckiej, szwedzkiej czy austriackiej gminy…

          Dla Klubowiczów była to wstrząsająca, przejmująca i pouczająca książka. Z pewnością przeczytać powinien ją każdy. Nie jesteśmy wstanie pomóc pokrzywdzonym kobietom, ale możemy po przez właśnie tę książkę wysłuchać, starać się zrozumieć i pomyśleć, że tam gdzieś w dalekiej Nigerii pokrzywdzeni próbują w miarę spokojnie i normalnie żyć.

 

Marcin Warmke
(moderator DKK w Świeciu)

 

 

Strona 1 z 35