A- A A+


SZUKAJ W BIBLIOTECE
książki, multimedia-wszystko w jednym miejscu!



Zmiana języka:

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player
Joomla! Slideshow

e-mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. 52 333 48 10

Michał Wójcik „Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg – najgroźniejszej polskiej agentki. Śledztwo dziennikarskie”

Czerwcowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki upłynęło na rozmowie o książce Michała Wójcika „Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg – najgroźniejszej polskiej agentki. Śledztwo dziennikarskie”. Członkowie DKK mieli okazję spotkać się z autorem książki podczas spotkania autorskiego, które miało miejsce 13 czerwca w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Świeciu. Klubowicze są pod ogromnym wrażeniem daru opowiadania, ale szczególnie wiedzy historycznej Michała Wójcika. Dziennikarz, przede wszystkim znakomity historyk zyskał czytelników swoich książek, bowiem Klubowicze deklarowali, ze chętnie sięgną po inne pozycje autorstwa Michała Wójcika, szczególnie po wywiad rzekę z Zofią Posmysz „Królestwo za mgłą”.

Wstępem do dyskusji o książce „Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg…” były fragmenty filmu „Na Sybir”, którego akcja rozgrywa się w Wieńcu w majątku Kronenbergów, o którym autor wspomina w książce. Podczas spotkania w Świeciu dziennikarz zachęcał do obejrzenia tego filmu, aby zobaczyć majątek w całej okazałości. Dodatkowym materiałem do dyskusji była prezentacja zdjęć dotycząca Kronenbergów. W trakcie naszej dyskusji Klubowicze szli tropem Wandy Kronenberg. Jak stwierdzili, najbardziej ciekawa była historia tego szlachetnego rodu. Rodzina Kronenbergów była bardzo zamożna, to jedna najbogatszych polskich rodzin w XIX w. Należały do nich banki, huty, kopalnie, koleje, cukrownie. Swoje włości Kronenbergowie mieli również na Kujawach: majątek w Brzezinach i w Wieńcu. Okazuje się, ze dwie Panie miały okazję zobaczyć te miejsca. O rodzie Kronenbergów wspomniała Pani Basia, która jest pasjonatką historii, okazało się, że niektórzy dopiero po lekturze tej książki dowiedzieli się o Kronenbergach. „Baronówna…” nie okazała się łatwą lekturą, bowiem Klubowicze momentami gubili się w przedstawionych relacjach. Wanda Kronenberg – bohaterka książki Michała Wójcika, jako panienka z dobrego domu, dziedziczka fortuny, kobieta szpieg nie przypadła do gustu Klubowiczom. Jak stwierdzili autor chciał ją ukazać w pozytywnym świetle, oni mają całkiem odmienny obraz. Jako agentka pisała raporty dla Gestapo, Abwehry, Sipo, NKWD i AK, w archiwach zachowały się 25 meldunki. Jaka była naprawdę Baronówna? Jak powiedział autor podczas spotkania autorskiego tego już się nie dowiemy. Polskie podziemie postrzegało ją, jako niemal wampira, kobietę, która hurtowo zabija dzielnych AK-owców czy komunistów, a pomagają jej w tym czarni gestapowcy. Wojskowe Sądy Specjalne wydały na nią wyrok śmierci, czy słusznie? Czterokrotnie próbowano ją zlikwidować. Zginęła w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego, rozstrzelana przez AK-owców pod zarzutem współpracy z NKWD i Gestapo oraz infiltracji Komendy Głównej AK. Okazuje się, że samych wersji jej śmierci jest kilka, a każda wykluczająca się. Czy faktycznie oszukiwała wszystkich, grała twardzielkę, czy może to był jej sposób na przetrwanie? W świetle zgromadzonych materiałów można tylko snuć domysły. Klubowicze na obronę bohaterki jednogłośnie stwierdzili, że Baronówna było niezwykle inteligentna, ale i sprytna, umiejętnie korzystała z e swoich atutów: urody, wykształcenia i pochodzenia.

Z pewnością warto było sięgnąć po tę książkę, tym bardziej, że jak nadmienili autor szukając śladów, materiałów o Wandzie Kronenberg wykonał tytaniczną pracę. Według nich adekwatny jest podtytuł książki, bowiem „Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg – najgroźniejszej polskiej agentki” to swoiste śledztwo dziennikarskie.

Na zakończenie spotkania Klubowicze chętnie wymienili się wrażeniami z ostatnio przeczytanych książek, tych spoza DKK, polecali sobie konkretne książki, które warto przeczytać.

 

            Marcin Warmke

(moderator DKK w Świeciu)

 

W lipcu: przerwa wakacyjna

Następne spotkanie odbędzie się:

28 sierpnia o godz. 16:00

Przedmiotem dyskusji będzie książka:

Remigiusza Grzeli „Podwójne życie reporterki. Fallaci. Torańska”.

Zapraszamy na spotkanie DKK 26 czerwca o godz. 16:00

 

„Jak zawsze” czy potrafimy wykorzystać drugą szansę i oszukać los…

Majowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Świeciu upłynęło na rozmowie o książce „Jak zawsze” Zygmunta Miłoszewskiego. Autor powieści kryminalnych jest dobrze znany naszym Klubowiczom, bowiem wcześniej, bo w 2012 r. omawialiśmy „Ziarno prawdy”. Miłoszewski  - to pisarz młodego pokolenia, rocznik ’76, autor scenariuszy i publicysta. Najbardziej znany jest, jako twórca powieści kryminalnych o Teodorze Szackim: „Uwikłanie”, „Ziarno prawdy” i „Gniew”. Jest autorem książki dla dzieci zatytułowanej „Góry żmijowe”. „Domofon” – to jego debiut powieściowy, horror rozgrywający się w bloku z wielkiej płyty. Na swoim koncie ma wiele prestiżowych nagród literackich. W 2014 roku pisarz został wyróżniony Paszportem Polityki. W 2014 roku Zygmunt Miłoszewski oświadczył, że „Gniew” to ostatnia z trzech powieści z prokuratorem Szackim. Umęczony kryminalnym sztafażem, znudzony swoim bohaterem zapowiedział zwrot w stronę współczesnej powieści społeczno-obyczajowej.

Na nową książkę czytelnicy musieli czekać trzy lata. Pod koniec ubiegłego roku ukazała się powieść „Jak zawsze”, alternatywna historia z wątkiem przenosin w czasie, bowiem autor swoich bohaterów przenosi w przeszłość, z powrotem do 1963 r., do dnia, gdy po raz pierwszy uprawiali seks, w rzeczywistość, w której powojenna demokratyczna Polska znajduje się w strefie wpływów Francji, a nie ZSRR. Na początku książki Grażyna i Ludwik, 80-letni staruszkowie podsumowują swoje życie, skarżą się na wiek, opowiadają o niespełnionych szansach czy niewykorzystanych okazjach. Skok w przeszłość daje im szansę na ułożenie sobie życia inaczej. Świat, do którego trafiają, jest zupełnie inny od tego jak znają i jaki pamiętają. Autor w niezwykły sposób bawi się historią. W jego książce Polska po wojnie wchodzi w sojusz z Francją, a krajem rządzi Inżynier – Eugeniusz Kwiatkowski. Polska wysyła swe wojska na wojnę kolonialną Francji z Algierią i weterani AK dokonują pacyfikacji wsi. Gomułka to przywódca partii opozycyjnej, Gierek – szef Unii Słowiańskiej, organizacji domagającej się wyjścia z Europy, budujący kapitał na lęku wobec Niemców. Według Klubowiczów Miłoszewski miał bardzo ciekawy pomysł na tego typu fabułę. Z pewnością poprzez swoich bohaterów zmusza czytelnika do myślenia, a raczej zastanowienia się, co by było gdyby? Niektóre Panie stwierdziły, że nie warto gdybać, dla nich ważne jest tu i teraz, że zawsze trzeba iść do przodu. Podkreśliły, że książka ta, to fikcja literacka, w której nie brakuje spostrzeżeń, zestawienia czasów współczesnych do lat 60-tych ubiegłego wieku. Należy podkreślić, że bohaterem drugoplanowym tej powieści jest Warszawa. Autor kreśli jej wizerunek, dzięki czemu poznajemy szczegółowy wizerunek Warszawy. To się czuje, że Miłoszewski jest warszawiakiem z krwi i kości. Niestety przedstawiona zbyt szczegółowa topografia stolicy męczyła Klubowiczów. Jak stwierdzili w książce jest zbyt dużo szczegółów architektonicznych. W czasie dyskusji członkowie DKK doszli do wniosku, że powieść „Jak zawsze” to zderzenie młodości z dojrzałością, bowiem najpierw poznajemy bohaterów już w bardzo dojrzałym wieku, a następnie wraz z nimi cofamy się w czasie. Jedni większą sympatią darzyli Ludwika, psychologia, inni nauczycielkę Grażynę.

Podsumowując według Klubowiczów nie jest to książka łatwa, choć jej wielowątkowość okazuje się ciekawa. Nie tylko w niej sporo odniesień do obecnych spraw politycznych, ale przede wszystkim jest to refleksja nad życiem jednostki jak i całego narodu. Poprzez tę powieść nasuwa się pytanie o to, czy pokierowalibyśmy swoim życiem inaczej, gdyby przyszło nam przeżyć je od nowa? Klubowicze podkreślili znakomity warsztat pisarski Miłoszewskiego. W „Jak zawsze” język po prostu płynie. Choć nie wszystkim Klubowiczom przypadła ona do gustu to z pewnością „Jak zawsze” jest dobrą powieścią. Jest to książka nie tylko dla miłośników prozy Zygmunta Miłoszewskiego.

            Marcin Warmke

(moderator DKK w Świeciu)

Zapraszamy 29 maja o godz. 16:00 na spotkanie DKK

Strona 1 z 36