KLAUZULA INFORMACYJNA
w zakresie ochrony danych osobowych przetwarzanych
w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Świeciu 

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i 2  Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016 r. w  sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), zwanego dalej RODO, informujemy:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest: Miejska Biblioteka Publiczna w Świeciu ul. Sienkiewicza 4, tel. 52 333 48 10, faks 52 333 48 15, e-mail kontakt@bibliotekaswiecie.pl
  2. Administrator wyznaczył Inspektora Ochrony Danych z którym można kontaktować się we wszystkich sprawach związanych z przetwarzaniem danych osobowych: tel. 607 753 475, e-mail: daneosobowe24h@wp.pl.
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu możliwości wykonania przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Świeciu ustawowych zadań publicznych oraz realizacji umów.
  4. Odbiorcami Pani/Pana danych mogą być organy publiczne lub podmioty działające w zakresie i celach, które wynikają z przepisów prawa.
  5. Posiada Pani/Pan prawo do:
    - uzyskania od Administratora dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych, chyba że przepisy RODO będą stanowiły inaczej;
    - wniesienia skargi do organu nadzorczego, jakim jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
  6. Jeżeli przetwarzanie danych osobowych będzie odbywało się na podstawie wyrażonej zgody, ma Pani/Pan prawo do cofnięcia tej zgody w dowolnym momencie, bez wpływu na zgodność przetwarzania.
  7. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez Administratora zgodnie z wymogami wynikającymi z przepisów prawa. 

 

A- A A+


SZUKAJ W BIBLIOTECE
książki, multimedia-wszystko w jednym miejscu!



Zmiana języka:

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player
Joomla! Slideshow

e-mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. 52 333 48 10

Zapraszamy 23 października o godz. 16:00 na spotkanie DKK w bibliotece głównej

dkk 10

Człowiek żałuje przede wszystkim tego, czego nie zrobił

logo dkk duze

dkk wrzesien kol 1680x1008

Wrześniowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki upłynęło na dyskusji o wyjątkowej książce: „Dopóki życie trwa. Nowy sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 85”. Dlaczego wyjątkowej? Już długo podczas naszego spotkania DKK nie było aż tak wesoło. Lektura tejże książki okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem przypadła do gustu wszystkim Klubowiczom, a szczególnie tym „wcześniej urodzonym”.

„Dopóki życie trwa” to druga część dziennika Hendrika Groena „Małe eksperymenty ze szczęściem. Sekretny dziennik Hendrika Groena, lat 83 i 1/4”. Kim jest autor tych dwóch książek? Holenderscy dziennikarze twierdzą, że pod pseudonimem Hendrik Groen kryje się 61 letni mieszkaniec Amsterdamu - Peter de Smet. Z pewnością autor bestselerowych dzienników chce żyć zdała od medialnego zgiełku. Być może pod tym pseudonimem kryje się niejaki de Smet, który stanowczo zaprzecza, że jest Hendrikem Groenem. Nie ważne jest, kto nim jest, bowiem dzienniki Groena bronią się same! Bez wątpienia jest obecnie jednym z najlepiej sprzedających się holenderskich pisarzy, a prawa do publikacji książki kupili wydawcy z ponad 20 krajów. W Holandii mówi się o planach nakręcenia serialu na podstawie książki.

Bohaterem, a zarazem narratorem w pierwszej części jest 83-letni mieszkaniec domu spokojnej starości w Amsterdamie. W drugiej części „Dopóki życie trwa”, którą omawialiśmy podczas spotkania DKK Hendrik Groen ma już 85 lat i plany na kolejny rok życia. Kontynuuje pisanie swojego dziennika, który jest dla niego sposobem na codzienną gimnastykę umysłu i systematyczne porządkowanie myśli. Jak sam pisze: Gimnastyka mózgu wspomaga ducha. Prowadzenie dziennika daje mu poczucie, że jestem potrzebny i że życie nadal ma sens. Hendrik nadal należy do kluby StaŻy (Starzy, ale Jeszcze Żywi), który odbudowywał się po śmierci przyjaciółki Eefje i wycofaniu się Grietje. Mottem Klubowiczów jest „nie jojczeć”, czerpać z życia ile się da, a jednym z haseł jest: Zrób czystkę na koncie, nim pochowają cię! Groen skrupulatnie dzień po dniu opisuje wydarzenia z życia członków klubu StaŻy, do którego należą: Evert, który jeździ na wózku inwalidzkim i ma cukrzycę. Antoine i Ria tworzą klasyczny duet ślepego z kulawym: on ma reumatyzm, a ona niedowidzi. Edward jest po udarze mówi tak, że praktycznie nie da się go zrozumieć. Geert ma stomię i zaburzenia snu. Leonie cała się trzęsie i cierpi na nietrzymanie moczu. Hendrik ma krótki oddech, źle chodzi, popuszcza i od czasu do czasu męczy go podagra. Tylko Graeme jest jeszcze w nie najgorszym stanie. Pomimo niedogodności zdrowotnych Klubowicze spotykają się przy ich klubowym stoliku, gdzie prowadzą ważne rozmowy. W ramach klubu mają umowę, że nie wolno rozmawiać o chorobach, narzekać ani marudzić, ale za to można sobie z tego żartować. Pewnego dnia narodził się pomysł, aby raz w miesiącu wszyscy szli na kolację do restauracji i żeby za każdym razem ktoś z nich wybierał restaurację z kuchnią jakiegoś innego kraju. Oprócz organizowanych wycieczek poza mury ośrodka Klubowicze żywo reagują na zmiany wprowadzane przez dyrekcję ich domu opieki.

„Dopóki życie trwa” to spora dawka wspaniałego humoru. Klubowicze tę książkę czytali z wielkim zainteresowaniem i dużą dawką humoru. Momentami wybuchali śmiechem, ale i nie jedna łza zakręciła się w oku. Groen wspaniale przedstawia wesołe perypetie współmieszkańców domu seniora, swoich przyjaciół, nie zapominając o starości, przemijaniu i odejściu. Jego opisy są bardzo realistyczne i optymistyczne. Jak podkreślili Klubowicze, choć książka jest napisana lekkim stylem, to czyta się ją bardzo dobrze i oprócz strony humorystycznej, porusza poważne tematy: moment świadomego odchodzenia, eutanazji, a także dotyka problemu tolerancji i rasizmu. Lektura dziennika Groena wywołała temat domów spokojnej starości. Klubowicze analizowali różnice między holenderskimi, a polskimi ośrodkami. Niestety okazuje się, że standardy naszych ośrodków cały czas odbiegają od standardów holenderskich. Klubowicze także zauważyli wśród bohaterów książki podobieństwa do swoich zachowań. Podzielili się własnymi przeżyciami z życia, bowiem okazuje się, że każdy z nas zetknął się wśród rodziny czy znajomych z oddaniem osoby do domu opieki, gdzie taka decyzja zawsze jest bardzo trudna dla najbliższych. 

Klubowicze jednogłośnie stwierdzili, że warto cieszyć się życiem, dopóki trwa! Celebrować każdy dzień jakby był tym ostatnim. Dziennik Hendrika Groena w humorystyczny sposób ukazuje blaski i cienie starości, autor robi to z dużym dystansem, i co ważne nie moralizuje i się nie skarży! W trakcie dyskusji okazało się, że książkę tę przeczytali nie tylko Klubowicze, ale również członkowie ich rodziny. Klubowicze polecają tę pozycję, która według nich jest warta przeczytania i jest to lektura obowiązkowa, szczególnie dla tych, co nie wierzą w słowa piosenki Jeremiego Przybory, że: Wesołe jest życie staruszka... Na zakończenie warto pamiętać, że: Szkoda czasu na zastanawianie się, bo ze śmiercią jest trochę jak z autobusem – „im dłużej się czeka, tym większa szansa, że zaraz nadjedzie”. Lepiej skupić się na życiu, wyciągać z niego ile się da, starać się przejąć nad nim kontrolę (a nie odwrotnie) i… działać, nawet, jeśli ciało nie zawsze chce współpracować, a przyjaciół ubywa! „A więc dalej z tym koksem! Dopóki życie trwa!”

 

Marcin Warmke

(moderator DKK w Świeciu)

DKK wrzesień 1575x1050

herbUMik 2012 logo maleNPRC malinowy

Zapraszamy 25 września o godz. 16:00 na spotkanie DKK

Z Andrzejem Franaszkiem o Zbigniewie Herbercie

WARSZTATY DLA DKK DLA DOROSŁYCH PODREGIONU BYDGOSKIEGO

WOKÓŁ POEZJI

Z Andrzejem Franaszkiem o Zbigniewie Herbercie.

12 września w głównej siedzibie MBP w Świeciu członkinie  DKK oraz inne osoby zainteresowane wydarzeniem wzięły udział w warsztatach poetyckich prowadzonych przez Andrzeja Franaszka. Wyczuwalna była atmosfera delikatnego napięcia. Nie ukrywaliśmy między sobą, że esej „Hamlet na granicy milczenia”, którego tekst otrzymaliśmy do przeczytania wcześniej, do łatwych nie należy. A przecież mieliśmy rozmawiać z krytykiem literackim, znawcą twórczości Herberta. Zdawaliśmy sobie sprawę, że całkiem niedawno ukazała się dwutomowa biografia poety napisana przez naszego gościa.

Rozpoczął  pan Marcin Warmke, moderator naszego klubu. Po powitaniu przedstawił nam biografię i dorobek Andrzeja Franaszka. Jest on krytykiem literackim, wykładowcą Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, członkiem redakcji „Tygodnika Powszechnego”, autorem wielu prac i książek , z których do tej pory najbardziej znaną i cenioną jest „Miłosz. Biografia”.

Założeniem warsztatów była rozmowa o Zbigniewie Herbercie, omówienie wspomnianego eseju oraz wiersza „Tren Fortynbransa”. Pan Franaszek przybliżył nam sylwetkę i losy poety w latach pięćdziesiątych XX w., gdyż właśnie w tym czasie powstały te teksty. Zaraz po wstępie padły pierwsze pytania na temat eseju „Hamlet na granicy milczenia”. Zaczęliśmy dociekać, jak Herbert przedstawił Szekspirowskiego bohatera? Z pomocą prowadzącego doszliśmy do całkiem ciekawych i, jak się okazało trafnych, wniosków, odkryliśmy nową interpretację tragedii, odmienną od najbardziej popularnych i upowszechnionych. Andrzej  Franaszek rozwijał i uzupełniał nasze skromne wnioski, przywoływał inne teksty, opinie, konteksty. Krótko mówiąc, otrzymaliśmy sporą dawkę interesującej wiedzy.

Przystępując do interpretacji „Trenu Fortynbransa” czuliśmy się już pewniej w naszych „hamletycznych” rozważaniach i częściej zabieraliśmy głos. Wysłuchaliśmy wiersza w wykonaniu samego Herberta, potem czytaliśmy ponownie całość i fragmenty, wers po wersie. To było naprawdę fascynujące – odkrywaliśmy ukryte sensy, odwoływaliśmy się do kontekstu biograficznego i historycznego, rozważaliśmy nasze tezy i, dzięki prowadzącemu i jego wielkiej wiedzy, daliśmy radę. Niektórzy z nas z satysfakcją stwierdzili, że trudny tekst poetycki można rozwikłać jak swoistą szaradę, sięgając coraz głębiej i głębiej.

 Prowadzący nie liczył czasu i nasze spotkanie przedłużyło się do dwóch godzin. Najchętniej pozostalibyśmy jeszcze dłużej, tak nas zafascynowała forma i treść warsztatów. Wierzę, że na długo pozostaną one w pamięci uczestników, zainspirują do kontaktu z poezją, a być może zachęcą do przeczytania monumentalnej biografii Herberta napisanej przez Andrzeja Franaszka. Autora biografii słuchaliśmy  z wielkim zainteresowaniem, więc lektura książki zapewne będzie przyjemnością, chociaż ze względu na rozmiary jest to wyzwanie wymagające czasu i cierpliwości. Po spotkaniu z autorem mamy jednak nadzieję, że temu sprostamy.

Wiesława Richert (członkini DKK w Świeciu)

 

Strona 1 z 38