A- A A+


SZUKAJ W BIBLIOTECE
książki, multimedia-wszystko w jednym miejscu!



Zmiana języka:

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player
Joomla! Slideshow

e-mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. 52 333 48 10

Matka Polka uciemiężona

Kobieta dźwigająca kilogramy ciężkich zakupów, od których kręgosłup ugina się niczym domek z kart, na obiad serwuje wymyślne potrawy, później pyszny deser, w domu natomiast  panuje błysk. Matka Polka dla ukochanej rodziny zrobi wiele. Niestety, najbliżsi poświęcenia nie doceniają. Narasta frustracja, burzy się morze pretensji. Można by rzec, obraz rodziny jakich wiele: żona-męczennica tyra, mąż po pracy głównie odpoczywa, syn-jedynak natomiast wraz z ojcem tworzy duet, dla którego pomoc w codziennych obowiązkach jest totalną abstrakcją. Jak ugryźć taką lekturę? Odpowiedzi szukałyśmy podczas marcowego spotkania Dyskusyjnego Klubu książki, omawiając książkę Izabeli Pietrzyk „Lepsza połowa”.

Autorka pochodzi ze Szczecina. Urodziła się 1966 r., z wykształcenia jest filologiem rosyjskim i wykłada na Uniwersytecie Szczecińskim. Zanim zajęła się pisaniem obyczajówek, publikowała teksty naukowe z zakresu językoznawstwa. Prywatnie mama dorosłej córki. „Lepsza połowa” zaś to jej kolejna powieść, która, podobnie jak w pozostałych przypadkach, zyskała rzesze fanów. Dlaczego? – Bo traktuje o życiu – stwierdzają jednogłośnie klubowiczki. Rzeczywiście, Pietrzyk stworzyła bardzo realistyczny obraz rodziny, w której „króluje” matka (tutaj 50-letnia Marta). Na jej barkach spoczywa wszystko: praca zawodowa, obowiązki domowe no i wychowywanie dorosłego syna (męża też). Fakt ten podkreślany jest przez nią na każdym  kroku, z nieukrywaną nutą uszczypliwości. W końcu w jej opinii mężuś to urodzona niedojda, jedyny syn zaś tworzy z nim zgrany duet. Tytułowa bohaterka Marta zmaga się zatem z trudną codziennością, a jedyną ostoją dla skołatanych nerwów zdają się być rozmowy telefoniczne, które prowadzi z przyjaciółką Jolą (tylko ona rozumie jej sytuację i szczerze współczuje). Punktem zwrotnym tej rodzinnej sielanki staje się  wizyta dawnego przyjaciela, u którego boku pojawiła się nowa partnerka – młoda, atrakcyjna i przede wszystkim doceniająca uroki mężczyzny po pięćdziesiątce. To ogromny cios dla nieco „zapuszczonej” Marty, która winą za nieudany wieczór oczywiście obarcza męża. – Dlaczego mi nie powiedziałeś, że przyjdzie z nową kobietą! - grzmiała po tym, jak spędzając kilka godzin w kuchni, zaserwowała gościom wyszukaną kolację. Niestety, ci jednak niczego nie spróbowali, gdyż….po godzinie 20-tej nie jedzą. Napięta już sytuacja w domu osiąga stan krytyczny i kilka miesięcy później jazgocząca przy każdej okazji Marta staje się …..rozwódką. W dodatku za wszelką cenę próbuje udowodnić, że rozpad małżeństwa nie jest jej winą. Ale czy na pewno? Czy poświęcenie i tryka na rzecz rodziny to za mało, by rościć sobie prawo do niewinności? W poszukiwaniu odpowiedzi zapraszamy do lektury, która choć traktuje o niełatwej sytuacji, daje czytelnikowi sporo rozrywki. A wszystko za sprawą przezabawnych dialogów, dzięki którym niejednokrotnie uśmiejemy się do łez. Bo cóż robić, kiedy życie rzuca pod nogi kolejne kłody, najbliżsi stają się złem koniecznym a my sami ledwo wiążemy siebie w jedną całość? Śmiać się i żartować. I uczyć się na błędach. Tylko czy tytułowej Marcie w końcu się to udało? Sprawdźcie sami, bo lekturę klubowiczki serdecznie polecają. Szczególnie, kiedy dopadnie nas rodzinna chandra…….

A my już dziś zapraszamy na kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, które odbędzie się 26 kwietnia o godz. 17-tej w Filii nr 5 (Osiedla Marianki, ul. Wyszyńskiego 15). Tym razem omawiać będziemy „Wyprzedaż snów” autorstwa Marzeny Rogalskiej.

Oprac. Magdalena Kaszubowska

 


Komentarzy (0)

Cancel or