KLAUZULA INFORMACYJNA
w zakresie ochrony danych osobowych przetwarzanych
w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Świeciu 

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i 2  Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE z dnia 27 kwietnia 2016 r. w  sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), zwanego dalej RODO, informujemy:

  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest: Miejska Biblioteka Publiczna w Świeciu ul. Sienkiewicza 4, tel. 52 333 48 10, faks 52 333 48 15, e-mail kontakt@bibliotekaswiecie.pl
  2. Administrator wyznaczył Inspektora Ochrony Danych z którym można kontaktować się we wszystkich sprawach związanych z przetwarzaniem danych osobowych: tel. 607 753 475, e-mail: daneosobowe24h@wp.pl.
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu możliwości wykonania przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Świeciu ustawowych zadań publicznych oraz realizacji umów.
  4. Odbiorcami Pani/Pana danych mogą być organy publiczne lub podmioty działające w zakresie i celach, które wynikają z przepisów prawa.
  5. Posiada Pani/Pan prawo do:
    - uzyskania od Administratora dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych, chyba że przepisy RODO będą stanowiły inaczej;
    - wniesienia skargi do organu nadzorczego, jakim jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
  6. Jeżeli przetwarzanie danych osobowych będzie odbywało się na podstawie wyrażonej zgody, ma Pani/Pan prawo do cofnięcia tej zgody w dowolnym momencie, bez wpływu na zgodność przetwarzania.
  7. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez Administratora zgodnie z wymogami wynikającymi z przepisów prawa. 

 

A- A A+


SZUKAJ W BIBLIOTECE
książki, multimedia-wszystko w jednym miejscu!



Zmiana języka:

In order to view this object you need Flash Player 9+ support!

Get Adobe Flash player
Joomla! Slideshow

e-mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. 52 333 48 10

Spotkanie z Łukaszem Wierzbickim, 04.10.2018

wierzbicki pazdz 1517x1050

W dniu 4 października 2018r., w siedzibie głównej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Świeciu gościł znamienity autor książek dla dzieci – Łukasz Wierzbicki. Na spotkanie poranne przybyli reprezentanci szkół z terenu powiatu świeckiego, natomiast po południu obecna była młodzież, dzieci duże i małe oraz dorośli. Autor, który jednocześnie jest podróżnikiem, w fascynujący, angażujący publiczność sposób opowiadał o przygodach bohaterów ze swoich książek. Można było nie tylko dowiedzieć się ciekawych faktów, podyskutować, ale również szczerze pouśmiechać. Dodać należy, że opisywane przezeń postacie nie są fikcją literacką, a ich historie wydarzyły się naprawdę. Uczestnicy mieli okazję obejrzeć przeróżne rekwizyty podróżnicze autora, zapozować do zdjęcia w kapeluszu lub hełmie, otrzymać autograf. Dziękujemy za spotkanie!

Oprac. Anna Mokwa

Zapraszamy 4 października na spotkanie z Łukaszem Wierzbickim

Na tropie Wandy Kronenberg- najgroźniejszej polskiej agentki...

W środę 13 czerwca gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Świeciu był historyk i dziennikarz – Michał Wójcik. Spotkanie to połączone było z promocją jego najnowszej książki pt. Baronówna. Na tropie Wandy Kronenberg – najgroźniejszej polskiej agentki. Śledztwo dziennikarskie (premiera: 14 marca 2018), które zostało dofinansowane przez Instytut Książki w ramach programu Dyskusyjne Kluby Książki.

Michał Wójcik jest absolwentem Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował w Radiu ZET, tygodniku „Przekrój”, był również redaktorem naczelnym magazynów „Focus” i „Focus Historia”. Współtworzył ponadto „Błyskawiczny program historyczny” w TVN Warszawa oraz cykl „Było nie było” w Discovery Historia. Jest laureatem Nagrody Historycznej „Polityki” za napisaną wspólnie z Emilem Maratem książkę „Made in Poland. Opowiada jeden z ostatnich żołnierzy Kedywu Stanisław Likiernik”. M. Wójcik to również współautor bestsellerowych „Ptaków drapieżnych”, historii Lucjana „Sępa” Wiśniewskiego, likwidatora z Armii Krajowej. Jest także autorem wydanego w 2017 roku wywiadu rzeki z Zofią Posmysz „Królestwo za mgłą”, oraz twórcą przygodowych książek historycznych dla dzieci.

Podczas spotkania w Świeciu dziennikarz opowiedział o własnym śledztwie historycznym, jak to nazwał o swojej „randce” z Wandą Kronenberg. Nadmienił, że rodzina Kronenbergów była bardzo zamożna, to jedna najbogatszych polskich rodzin w XIX w.  Należały do nich banki, huty, kopalnie, koleje, cukrownie. Swoje włości Kronenbergowie mieli również na Kujawach: majątek w Brzezinach i w Wieńcu. Jego historia z Wandą Kronenbergzaczęła się w 2014 roku, gdy z okazji 70 rocznicy Powstania Warszawskiego dla „Newsweeka” przygotowywał specjalne wydanie magazynu poświęcone Powstaniu. Przeglądając różne materiały, znalazłem pamiętniki nieżyjącego żołnierza, który takie anegdoty spisał i tam natrafiłem na taką informację, że 1 sierpnia przez ich teren, czyli na ul. Kruczej w środku warszawskiego Śródmieścia przechodziła kobieta z pejczem w ręku. Zastanawiałem się, po co powstańcowi - powstańczyni warszawskiej pejcz w ręku. To było tak nieprawdopodobne, że postanowiłem pójść za tym tropem. Jak wspomniał Dom Kronenbergów był kosmopolityczny, matką baronówny była Włoszka z Petersburga, wdowa po angielskim inżynierze. Wanda była niezwykle inteligentną kobietą, kształciła się w Anglii, do Polski przyjeżdżała na wakacje. Latem bawiła się w posiadłości w Wieńcu, jeździła konno. Była świetnie wykształcona, mówiła swobodnie w kilku językach. Gdy wybuchła II wojna światowa, Baronówna miała 17 lat, rodzina Kronenbergów nie opuszcza Warszawy, tak jak większość polskiej elity. Matka zostaje ranna we wrześniowym bombardowaniu Warszawy, ojciec kilkakrotnie był aresztowany przez Niemców, być może, by wydusić od niego pieniądze, być może, dlatego, że zaczynają obowiązywać ustawy norymberskie. Wanda Kronenberg według dokumentów, do których się udało dotrzeć autorowi już w 1939 roku zaczęła brać udział w agenturze, początkowo we Lwowie. Z pewnością to jest jakiś fenomen, jeśli chodzi o polskie służby specjalne w czasie II wojnie światowej. Według zachowanych kontrwywiadowczych dokumentów Kroneberżanka obsługiwała od pięciu do siedmiu wywiadów, różnych agentur i się nie pogubiła. Znała całe elity polskie, dlatego doskonale wiedziała, co kto posiada, a to interesowało gestapo. Według M. Wójcika żeby uratować siebie, swoją rodzinę, imperium Kronenbergów rozpoczęła współpracę najpierw z Gestapo. Widząc to, jak doskonale sobie radzi, zwrócili się do niej liderzy państwa podziemnego Armii Krajowej i tak zostaje również agentką polską. Zwykliśmy mówić o podwójnym agencie, potrójnym, ale mieć siedem tożsamości, bo każdemu trzeba coś ściemniać, ewentualnie mówić prawdę, to już jest nie lada wyczyn.  Umiejętnie wszystkich oszukiwała, a tak naprawdę pracowała dla Brytyjczyków. Autor książki wyliczał, że wówczas funkcjonowały różne kontrwywiady nazistowskie, gdyż Niemcy nie były monolitem, istniały różne podgryzające się korporacje. Także ze strony polskiej funkcjonował wywiad Armii Krajowej i wywiad cywilny delegatury Polskiego Rządu na Uchodźstwie.  Zdaniem Wójcika Wanda Kronenberg szybko odnalazła się w świecie szpiegowskim. Znała języki, świetnie się poruszała. Pamiętajmy, że to jest męski świat. Ona szybko odczuła, że bardzo się podoba tym facetom. Dobrze się w tym poczuła, zauważyła, że może kontrolować, że to jest świetna metoda na przetrwanie – dodał. Pisała raporty dla Gestapo, Abwehry, Sipo, NKWD i AK, w archiwach zachowały się 25 meldunki. Jaka była naprawdę Baronówna? jak powiedział autor tego już się nie dowiemy. Polskie podziemie postrzegało ją, jako niemal wampira, kobietę, która hurtowo zabija dzielnych AK-owców czy komunistów, a pomagają jej w tym czarni gestapowcy. Wojskowe Sądy Specjalne wydały na nią wyrok śmierci, czy słusznie? Czterokrotnie próbowano ją zlikwidować. Zginęła w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego, rozstrzelana przez AK-owców pod zarzutem współpracy z NKWD i Gestapo oraz infiltracji Komendy Głównej AK. Okazuje się, że samych wersji jej śmierci jest kilka, a każda wykluczająca się. Michał Wójcik przez cztery lata szedł tropem najgroźniejszej polskiej agentki. Jak stwierdził Z ułamków wspomnień, różnych meldunków, raportów udało się zrekonstruować jej świat, jej historię.

W trakcie spotkania uczestnicy chętnie wchodzili w dyskusję z autorem książki. Wszystkich wątków poruszonych podczas spotkania nie da się przytoczyć, zresztą nie ma to sensu, aby nie odbierać czytelnikowi zainteresowania się historią Wandy Kronenberg.  Na zakończenie Michał Wójcik opowiedział, nad czym obecnie pracuje. Zdradził, że w sierpniu ukaże się nowa książka „Historia Powstania w Treblince”, a w związku z 100-leciem odzyskania niepodległości ukaże się książka w formie „wywiad” z Piłsudskim.

Spotkanie zakończyło się wspólną fotografią i deklaracją Michała Wójcika, że chętnie ponownie spotka się z naszymi czytelnikami. W spotkaniu wzięli udział m.in.: członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki, miłośnicy historii „Kamuh” oraz członkowie Polskiego Związku Niewidomych w Świeciu.

oprac. Marcin Warmke

Strona 1 z 28