ul. Sienkiewicza 4, 86-100 Świecie

kontakt@bibliotekaswiecie.pl  facebook   YouTube   Instagram
piątek, 18 grudzień 2020 15:02

„Czasami prawda rozciąga się za horyzont” – recenzja książki Jakuba Małeckiego.

Jakub Małecki jest stosunkowo młodym pisarzem (ur. w 1982 r.), początkowo tworzącym w nurcie fantastyki, obecnie piszącym głównie literaturę obyczajową. Autor ma na koncie kilkanaście książek, za niektóre z nich otrzymał literackie nagrody lub wyróżnienia. Najbardziej znane utwory Małeckiego to „Dygot”, „Ślady”, „Rdza”, doskonale przyjęte i przez czytelników i przez krytykę.
Powieść „Horyzont”, która ukazała się w 2019 roku została zauważona jako odmienna od poprzednich, zwiastująca „narodziny nowego Małeckiego”. Zbudował w niej kunsztowną przestrzeń literacką, z jednej strony nieuchwytną, z drugiej poruszającą do głębi. Głównym bohaterem jest Maniek, weteran wojny w Afganistanie. Uczestniczył w misji jako saper, przeżył wiele sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. Obrazy z wojny powracają nieustannie, bohater cierpi na zespół stresu pourazowego. Mimo upływu czasu nie potrafi przystosować się do zwyczajnej codzienności, trudności sprawia mu nawiązanie relacji z ludźmi, w tym również z najbliższymi – siostrą, rodzicami, siostrzeńcem. Wszystko dla niego jest obce, wszyscy mówią obcym dla niego językiem.
Maniek ma sąsiadkę Zuzę, znacznie młodszą od niego, ale podobnie jak on próbującą ułożyć sobie życie od nowa. Wyprowadziła się z wielopokoleniowego domu rodzinnego, chce być niezależną singielką, która samodzielnie poradzi sobie ze wszystkim. Zuza i Maniek mieszkają przez ścianę, łączy ich wspólna pralnia i bułgarski rap, poza tym chyba wszystko ich dzieli. Maniek usiłuje zapomnieć to, co przeżył („Ta muzyka to właściwie jedyna rzecz z Afganu, do której chcę wracać”), Zuza wręcz przeciwnie – stara się odtworzyć przeszłość i tajemnice swojej rodziny, by zrozumieć, kim jest naprawdę, by znaleźć właściwą wersję samej siebie. Nawiązanie relacji między nimi nie przychodzi łatwo, żadne z nich nie otwiera się na tego drugiego, rozmowy są zdawkowe, bohaterowie często „pomagają” sobie alkoholem. Jednak stopniowo ich kontakty stają się bliższe, choć wciąż nieoczywiste. Trudno powiedzieć miłość to, przyjaźń? Także seks pojawia się dopiero po długim czasie. Zuza ucieka przed spontanicznością, zamyka się w sobie, wbrew rzeczywistym pragnieniom. Maniek nie bardzo wierzy w przyszłość, obawia się, że pozytywne doświadczenia nie są dla niego, że prędzej czy później wszystko zepsuje.
„Horyzont” to także powieść o pisaniu, o trudnościach oddania wydarzeń, przeżyć, emocji za pomocą słów. Nasz bohater zawarł umowę z wydawcą, że napisze książkę o Afganistanie, o swoich doświadczeniach wojennych. Długo nic mu nie wychodzi z prób pisania, już nawet pogodził się z tym, że zawiedzie, że będzie musiał zwrócić wydawcy zaliczkę. Nieoczekiwanie przychodzi taki moment, że słowa, zdania prawie same zaczynają wypływać z jego wnętrza, „wystukanych” na klawiaturze laptopa stron przybywa. I właśnie ta książka w książce odkrywa zakamarki duszy bohatera, tworzy jego psychologiczny portret, przenosi nas do Krainy Ognia i przybliża przeszłość Mańka, która określa jego obecny stan emocjonalny. Pisanie książki w pewnym momencie przestaje być przymusem, a staje się swoistą autoterapią. Opowieść o Krainie Ognia przybliża nam, ludziom „z tego świata” ludzi i wydarzenia „z tamtego świata”. Autor pokazuje środowisko mężczyzn z jednej strony przepełnionych testosteronem, z drugiej bardzo wrażliwych, których łatwo zranić. Będąc w bojowych warunkach dokonują bezkompromisowych wyborów – albo ja, albo sytuacja, która zagraża mojemu życiu. Ci sami „misjonarze” są niezwykle oddani swoim kolegom, silnie tęsknią za bliskimi, za polskimi potrawami, adoptują zwierzęta, by mieć się kim opiekować.
Jakub Małecki napisał bardzo interesującą i mądrą książkę. Pozornie prosty i lapidarny język kryje w sobie głęboki ładunek emocjonalny. Niedopowiedzenia pozwalają nam na refleksję, budzą empatię wobec bohaterów, a częste zwroty w narracji są jak puzzle w układance, składające się na misternie zaplanowaną, przemyślaną całość. Tak właśnie powstają portrety Mariusza, Zuzy i bohaterów drugoplanowych, tak właśnie wkraczamy w ich świat wewnętrzny. W powieści Małeckiego mniej znaczy więcej. Cała narracja jest skoncentrowana na sygnalizowaniu problemów, a nie na ich przegadaniu. Autor wierzy w inteligencję i wrażliwość czytelnika, pozwala mu na uzupełnianie i rozwijanie psychologicznych portretów bohaterów oraz opisów wydarzeń.
„Horyzont” czyta się dobrze, nawet lekko, autor nie daje nam czasu na złapanie głębszego oddechu. I choć jest to książka o mrocznej tematyce, nie powoduje przygnębienia ale pozytywne wzruszenie. Po lekturze mamy wrażenie, że przeżyliśmy coś bardzo ważnego, że poznaliśmy niezwykle interesujących ludzi. Pisarz stworzył ciekawą przestrzeń literacką, prozę najwyższej jakości, nieuchwytną i do głębi poruszającą jednocześnie. Jest to naprawdę wartościowa książka, którą polecam każdemu. Sama zaś będę z niecierpliwością czekać na nową powieść Jakuba Małeckiego. Moim zdaniem, jego twórczość to bardzo znaczący rozdział we współczesnej literaturze polskiej. 

Wiesława Richert
DKK w Świeciu

 

Horyzont

Dane adresowe

MBP Miejska Biblioteka Publiczna w Świeciu

ul. Sienkiewicza 4, 86-100 Świecie

NIP: 559-18-84-328

logo glowne.jpg

 

Media