ul. Sienkiewicza 4, 86-100 Świecie

kontakt@bibliotekaswiecie.pl  facebook   YouTube   Instagram
poniedziałek, 14 grudzień 2020 10:38

Recenzja książki „Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie”

Tylko nieliczne biografie uważam za interesujące dla tzw. przeciętnego czytelnika, a tę uznaję za taką. Od początku wciągająca i przejrzysta, pisana pięknym językiem, ze swadą i ogromnym zaangażowaniem. Chociaż autorka zgłębiła pokaźną ilość tekstów źródłowych, nie przytłacza czytelnika nadmiarem informacji, snuje natomiast interesującą opowieść.
Życie Iłły od dnia narodzin nie mieści się w ramach, jest nietypowe i niepospolite zarazem. Kazimiera urodziła się jako dziecko z nieprawego łoża, prawnie przypisana krewnym, aby nie dźwigać piętna bękarta. Wychowywana przez matkę wraz z młodszą siostrą z tego samego związku. Niestety, dziewczynki szybko zostają sierotami, a rolę opiekunów przejmują krewni. Kazimiera trafia pod kuratelę Zofii Buyno, dzięki czemu otrzyma dobre wychowanie i staranne wykształcenie. Przeżywa co prawda okres buntu i zerwania bliskich więzi z opiekunką, ale w dorosłym życiu, po śmierci Zofii, będzie tego bardzo żałować, poza tym zawsze będzie nazywać hrabinę matką.
„Opowieść” przedstawia losy poetki chronologicznie na tle społeczno-politycznym. Jest to życie w kilku odmiennych epokach: w kraju pod zaborami, w odrodzonej Polsce XX - lecia międzywojennego, w czasie II wojny światowej, którą spędza na emigracji w Rumunii oraz w Polsce powojennej aż do 1983 roku. Jako poetka Iłłakowiczówna debiutowała wcześnie, jej wiersze krytyka przyjęła różnorodnymi opiniami, ale ona sama się nimi nie przejmuje. Chłodny dystans do negatywnych recenzji swojej twórczości zachowa do końca życia. Sama jest wobec niej bardzo krytyczna i surowa. Zdaje się nie lubić swoich wierszy i poezji w ogóle:
„Nie wypije się z tego, nie zje..
Nie lubię, nie lubię poezji!” – pisze w utworze pt. „Poezja”.
Ta sprzeczność w stosunku do własnej twórczości wynika prawdopodobnie z wewnętrznej sprzeczności, z pękniętej osobowości. Brak zadowolenia z siebie i poczucia spełnienia jako poetka towarzyszył jej przez całe życie.
Drugim ważnym zajęciem, któremu się poświęca Iłłakowiczówna jest tłumaczenie literatury obcej na język polski. Znała biegle kilka języków, w tym rosyjski. W 1949 r. podpisała umowę o tłumaczeniu „Anny Kareniny”. J. Kuciel – Frydryszak poświęca temu cały rozdział „Opowieści”. Jest on szczegółowym, barwnym opisem prawdziwej batalii Iłłakowiczówny, jaką stoczyła z samym tekstem, stylem Lwa Tołstoja, a także z wydawnictwem, które w osobie różnych redaktorów próbowało zmieniać jej autorską wersję. Oj nie raz Iłła tupnęła nóżką i wystawiła rogi, by postawić na swoim! Cóż, taka była, taką ją przedstawia autorka biografii. Skąd czerpie swoją wiedzę? Z reguły z bogatej epistolografii, w której osoby, znające poetkę wyrażają swoją o niej opinię. Maria Niklewicz, z którą się znały i korespondowały kilkadziesiąt lat pisze m.in. „Mówiono o niej, że jest zarozumiała, arbitralna, nietaktowna, że nigdy nie wiadomo, czego się można po niej spodziewać, ponieważ ustawicznie zmieniają się jej przekonania, nastroje, sympatie, że chociaż uważa się za socjalistkę i demokratkę w gruncie rzeczy jest snobem. Czego ja o Ille nie słyszałam!”
Maria Dąbrowska wspomina natomiast: „Jest ekscentryczna. Mówi zawsze co innego, niż się oczekuje, wprost uosobienie przekory”.
W opinii wszystkich osób, które ją znały jest bardzo wymagająca wobec samej siebie, co zawsze budzi jeśli nie sympatię, to przynajmniej uznanie i szacunek. Dotyczy to także jej licznych uczniów, którzy u niej pobierali lekcje języków. Z czegoś przecież musiała żyć, gdy poezję traktowała jako swoiste hobby. Lubiła nauczanie. Dzięki niemu przetrwała na emigracji, to ono wypełniało jej życie w powojennej Polsce. Bardziej niż z nauczania była dumna tylko z jednego – z pracy w roli sekretarza MSZ w epoce Józefa Piłsudskiego. Uwielbiała marszałka. Czy go kochała? Chyba nie. Ogólnie rzecz biorąc, nie zostawiła w swoim życiu miejsca na miłość. Wybrała samotność i bezdzietność, choć pojawiali się w jej życiu mężczyźni. Można odnieść wrażenie, że w wielu sytuacjach życiowych studziła mocno własne emocje, powściągała słowa i gesty, trzymała się w ryzach.
Książka J. Kuciel – Frydryszak jest bardzo bogata w fakty i opinie różnych osób, co tworzy interesujący portret bohaterki. Bardzo istotne dla mnie było też cytowanie wierszy z różnych okresów twórczości oraz zamieszczenie sporej ilości zdjęć. To bardzo przybliża poetkę czytelnikowi, pozwala poznać przynajmniej część jej utworów.
„Iłła. Opowieść…” jest skomponowana w sposób przejrzysty i piękny jednocześnie. Rozpoczyna się słowami: „Urodziłam olbrzymkę!” – zapisała Barbara Iłłakowicz po wydaniu na świat swojej drugiej córki Kazimiery, która ważyła prawie pięć kilo”. Słowa te mają nieco humorystyczny wydźwięk. Zakończenie biografii jest natomiast bardzo wzruszające. Autorka przytacza w  fragment mowy pogrzebowej: „Zmarła wielka Dama polskiej literatury. Zmarła ślepa i bezbronna staruszka o niepokornym sercu”. Potem pada szereg pytań: „Czy po udrękach ostatnich lat spotkała ją śmierć radosna, o którą zawsze się modliła? Czy znalazła niebo, na które tak długo czekała?” Puentę książki stanowi wiersz Kazimiery Iłłakowiczówny z tomu „Z głębi serca” (1928r.) pt. „Niebo”
„Umarli moi, rodzice nieznajomi, poważni przodkowie,
dziadku mój promienisty, praojcze bohaterze,
niech, kiedy spotkam was witających mnie głowa przy głowie,
znajdę u was tę miłość, w którą wierzyłam i wierzę (…)
Gdy dojdę, gdy za progiem wieczności upadnę i będę czekać wyroku
o niech przystąpi w litości obłoku
ta co mi była matką, własnością i domem
w dzieciństwie mym, której serce przeze mnie ranione
zawsze mnie brało w obronę…
… O, niech się zbliży w tym samym kształcie ciała
i przysięgnie, że przeze mnie nigdy nie cierpiała,
że wszystko było znośne, jej serca było pełnią i potrzebą!
… A wtedy zacznie się niebo.”
Piękne zakończenie nietuzinkowej biografii, która może być uznana za pomnik wzniesiony poetce.
Wiesława Richert
DKK w Świeciu 

IŁŁA

 

Dane adresowe

MBP Miejska Biblioteka Publiczna w Świeciu

ul. Sienkiewicza 4, 86-100 Świecie

NIP: 559-18-84-328

logo glowne.jpg

 

Media