ul. Sienkiewicza 4, 86-100 Świecie

kontakt@bibliotekaswiecie.pl  facebook   YouTube   Instagram
DKK relacje ze spotkań

DKK relacje ze spotkań (4)

Einar Kárason „Sztormowe ptaki”

Wiśniewska Ilona „Lud. Z grenlandzkiej wyspy”.

            Luty to miesiąc, który zazwyczaj kojarzy się nam z zimą, śniegiem i mrozami. Niestety w tym roku otacza nas raczej aura jesieni. Dzięki omawianym lekturom podczas spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki mogliśmy, choć na moment wczuć się w zimowy klimat północy. Naszą dyskusję rozpoczęliśmy od „Sztormowych ptaków” Einara Kárasona w przekładzie Jacka Godka, z którym to mieliśmy okazję się spotkać podczas warsztatów ph. „Współczesna literatura islandzka” w ramach DKK.

            Einar Kárason pisarz urodzony w Reykjavíku, jeden z najpopularniejszych islandzkich autorów i scenarzystów swojego pokolenia, w powieści „Sztormowe ptaki” przedstawił walkę islandzkich rybaków z bezlitosnymi siłami natury. Tytułowe sztormowe ptaki to mewy – posłańcy nadziei na powrót do domu, to również rybacy, którzy trawlerem „Mewa” wypłynęli na połów ryb. Rejs ten okazał się dramatyczną walką z żywiołem. Jak podkreślili Klubowicze Kárason znakomicie zobrazował bohaterów książki, ukazując ich niezwykłą współpracę w tak ekstremalnych warunkach. W czasie tych kilku strasznych dni podczas bardzo groźnego sztormu załoga walczyła nie tylko o własne życie, ale i o statek. Klubowicze stwierdzili, że była to trudna, ale bardzo ciekawa i budująca książka. „Sztormowe ptaki” to opowieść o prawdziwych wilkach morskich, niezwykłych bohaterach. Wywarła ona na Klubowiczach ogromne wrażenie, szczególnie jedna z Pań nie kryła wzruszenia, jej ojciec służył na okręcie ORP Grom, który zatopiony został 4 maja 1940 roku przez samolot niemiecki w Rombakkenfjordzie pod Narwikiem. 

            Drugą omawianą książką podczas spotkania był zbiór reportaży Ilony Wiśniewskiej „Lud. Z grenlandzkiej wyspy”. Reporterka tym razem zabiera czytelnika na Grenlandię. Poprzez jej reportaże Klubowicze doszli do wniosku jak mało wiemy o tej największej wyspie na Ziemi. Wiśniewska mieszkając na jednej z odizolowanych osad Uummannaq i pracując w domu dziecka, odkrywa niezwykłe historie i niezwykłych bohaterów. W swojej książce zobrazowała społeczność zamieszkującą Grenlandię. Jak podkreślili Klubowicze ukazała ona Grenlandczyków takich, jacy są naprawdę. Poprzez tę książkę dowiedzieli się jak wygląda codzienne życie na tej pokrytej lodem wyspie. Jak zauważyli Klubowicze Ilona Wiśniewska przedstawia również tę szarą rzeczywistość Grenlandii, handel dziećmi, problem samobójstw, szczególnie wśród młodych ludzi.

            Reportaże „Lud. Z grenlandzkiej wyspy” Ilony Wiśniewskiej okazały się bardzo interesującą lekturą. Klubowicze przeczytali ją nie tylko zaciekawieniem, ale zainspirowała ich do sięgnięcia po książki o podobnej tematyce. 

            Marcin Warmke

(moderator DKK w Świeciu)

DSC 8091 1280x848 DSC 8092 1280x848 DSC 8093 1280x848

dkkstyczen

Pierwszy raz przyszło na świętować urodziny naszego Klubu w odosobnieniu. Nie tak miało to wyglądać, niestety 13 okazała się pechowa. Pandemia uniemożliwia Dyskusyjnym Klubom Książki normalne działanie i nie wiadomo, kiedy będziemy mogli się spotkać na naszych literackich dyskusjach. 

26 kwietnia 2007 roku rozpoczął swoją działalność DKK w naszej bibliotece. Co roku bardzo uroczyście świętowaliśmy kolejną rocznicę naszego Klubu. Nie chce się wierzyć, że już 13 lat spotykamy się w DKK, aby porozmawiać o przeczytanej lekturze. W tym czasie spotkaliśmy się 153 razy i przeczytaliśmy 199 książek. Spotkania DKK wśród naszych czytelników cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem, w ciągu 13 lat do DKK w Świeciu należały 34 osoby, z czego obecnie członkami jest – 19 osób.

Naszą przygodę z DKK rozpoczęliśmy od książki Jacka Dehnela „Lala”. Dobór książek do dyskusji zawsze podyktowany jest gustami literackimi Klubowiczów, ale jesteśmy otwarci na różne gatunki literackie, od książek biograficznych, wspomnieniowych, podróżniczych, reportaży, aż po literaturę beletrystyczną. Wspólnie poznajemy twórczość cieszących się popularnością i mniej znanych autorów. I o to przecież chodzi. Oprócz naszych dyskusji literackich, DKK to również spotkania autorskie z wieloma uznanymi pisarzami, podróżnikami i reporterami min: z Anną Janko, Janem Grzegorczykiem, Mikołajem Łozińskim, Andrzejem Stasiukiem, Szymonem Hołownią, Romanem Pankiewiczem, Pawłem Smoleńskim, Jackiem Pałkiewiczem, Marią Wiernikowską, Jackiem Hugo Baderem, Wojciechem Jagielskim, Andrzejem Mellerem, Małgorzatą Gutowską-Adamczyk czy Michałem Wójcikiem. Klubowicze biorą udział również w warsztatach literackich: poetyckich, które poprowadził Andrzej Franaszek, krytyk literacki, znawca twórczości Herberta, w warsztatach na temat współczesnej literatury polskiej, austriackiej, norweskiej, oraz ostatnio z literatury islandzkiej, które poprowadził Jacek Godek – aktor, a przede wszystkim tłumacz literatury islandzkiej na język polski.

Oczywiście to tylko niewielki skrót naszej klubowej przygody. Wspomnieć należy, że nasze dyskusje zaowocowały recenzjami z omówionych lektur, recenzje naszej Klubowiczki Pani Wiesławy Richert zostały nagrodzone w konkursie „Klubowicze do klawiatur!”, organizowanym przez Instytut Książki.

Nie ma tortu, ale życzeń nie może zabraknąć:

Wszystkim Naszym Klubowiczom z okazji urodzin DKK,

 życzymy przede wszystkim wielu interesujących lektur,

inspirujących dyskusji, satysfakcji z bycia częścią naszej Klubowej „rodziny”.

Życzymy dużo zdrowia i szybkiego powrotu do normalności i naszych spotkań!

 

DKK loga5 1280x905

Tematem styczniowego spotkania DKK była książka Christiny Dalcher „Vox”.
„Vox” to świat przyszłości, wręcz nierealny, w którym kobiety mogą wypowiedzieć
dziennie tylko 100 słów. Każde przekroczenie tego limitu powoduje ogromny ból wywołany
założoną obrączką na nadgarstku (porażenie impulsem elektrycznym). Taki los zgotowali
kobietom fanatycy religijni rządzący w Stanach Zjednoczonych. Prawo zdominowane przez
mężczyzn wyznaczyło kobiecie rolę tylko opiekunki do dzieci, gospodyni domowej i osoby
bez prawa głosu. Odebrano im paszporty, pozbawiono możliwości wyjazdu z kraju i usunięto
z organów rządowych. Te same restrykcje dotyczyły również małych dziewczynek, którym
ograniczenie wypowiadanych słów nie pozwalało swobodnie rozmawiać z rodzicami o
szkole, koleżankach i dziecięcych problemach. Musiały nauczyć się żyć w milczeniu.
Sam temat książki jest dość ciekawy i intrygujący. Nasuwa się pytanie : czy rzeczywiście
są możliwe takie zmiany w obecnym świecie?
Czytelniczki porównały rządy fanatyków do dawniejszych dyktatorów, m.in. Hitlera.
Mechanizm działania był bardzo podobny. Potrafili zmanipulować mieszkańców – mężczyzn,
uznając ich za osoby lepsze, bardziej wykształcone, a tym samym dyskryminowano te
„gorsze” tj. kobiety, aktywnych opozycjonistów władzy i osoby o innej orientacji seksualnej.
Panie Klubowiczki wyraziły sprzeczne opinie co do formy i treści samej książki. Część
uznała jej początek za nudny , zbyt fantastyczny, mało realny. Dopiero druga jej połowa
okazała się ciekawsza. Innym, z kolei, podobał się intrygujący początek książki, a dalsza
część i zakończenie przewidywalne.
Mimo tego książka warta przeczytania. Należy mieć tylko nadzieję, że nigdzie na świecie
nie narodzi się podobny fanatyk i opisane sytuacje nie będą miały nigdzie miejsca.

IMG 3993 800x534  IMG 3994 800x534  IMG 3997 800x534

 

dkkstyczen

Styczniowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Świeciu upłynęło na rozmowie o książce Marii Konwickiej „Byli sobie raz”. Jak trafnie zauważyli Klubowicze, nie jest to opowieść tylko o Tadeuszu Konwickim, ale o całej rodzinie Konwickich i bliskich przyjaciołach. Autorka Maria Konwicka – córka Konwickiego, pisarza i reżysera porządkując spuściznę po ojcu postanowiła zebrane materiały opublikować w książce. W swoich wspomnieniach wraca do długich spacerów i rozmów z ojcem, przywołuje w nich zarówno rodzinę ojca – Konwickich, jak i matki - Leniców. Nie mogła pominąć bliskich przyjaciół Konwickiego, z którymi spotykał się w kawiarni Czytelnik czy u Bliklego.

Klubowicze stwierdzili, że książka „Byli sobie raz” właściwie dzieli się na dwie części. W pierwszej Konwicka opisuje dzieje swojej rodziny, w drugiej zaś przedstawia swoje amerykańskie perypetie, przez co staje się nie tylko autorką, ale i bohaterką książki. Konwicka w Ameryce spędziła ponad 30 lat, wróciła po śmierci młodszej siostry, która zmarła na białaczkę. Klubowicze podkreślili, że jest to kolejna książka, która ukazuje, że sytuacja polonii amerykańskiej wcale nie była wesoła. W jej amerykańskich wspomnieniach pojawia się Jerzy Kosiński, Janusz Głowacki i szczególnie Elżbieta Czyżewska, której poświęca sporo miejsca w książce. Opowiada o przyjaźni z Elżbietą Czyżewską, która bezinteresownie wyciągnęła do niej pomocną dłoń. Niestety zamiłowanie autorki do ezoteryki, numerologii czy buddyzmu według Klubowiczów wpływa negatywnie na ocenę książki. Konwicka niepotrzebnie za dużo poświęca uwagi samej sobie i swoimi zainteresowaniami. Jak stwierdzili trochę za mało jest samego Konwickiego, a przecież ojciec był dla niej wielkim autorytetem.

Książka „Byli sobie raz” jest podróżą w czasie i przestrzeni. Maria Konwicka właściwie opowiada o swoim życiu u boku słynnego taty i jego wpływie na jej losy. Ukazała prawdziwy obraz swoich rodziców i ich skromność. Konwicki pisał, jak nikt tego nie widział, często na leżąco, a jego żona Danuta Konwicka malowała niepostrzeżenie. Z pewnością książka ta, jest przykładem bezgranicznej miłości, małżeńskiej i tej rodzicielskiej.

Książka „Byli sobie raz” Marii Konwickiej dla Klubowiczów okazała się ciepłą i czułą opowieścią o życiu polskich elit. Choć mieli kilka zastrzeżeń do stylu i formy, to i tak warto ją przeczytać!

                                                                                                                                                                                                                                     Marcin Warmke  
                                                                                                                                                                                                                           (moderator DKK w Świeciu)

 

dkkstyczen

Dane adresowe

MBP Miejska Biblioteka Publiczna w Świeciu

ul. Sienkiewicza 4, 86-100 Świecie

NIP: 559-18-84-328

BIP: www.mbpswiecie.naszbip.pl

Media