ul. Sienkiewicza 4, 86-100 Świecie

kontakt@bibliotekaswiecie.pl  facebook   YouTube   Instagram
DKK - Miejska Biblioteka Publiczna w Świeciu

rtw 1427x0 a585b6045477afe56a4eaadd1b29badd1512473590

 

Esi Edugyan „Washington Black” 

31 maja po półrocznej przerwie odbyło się spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Świeciu. Stęsknieni Klubowicze nie kryli radości z możliwości wspólnego spotkania. Pomimo, że w tym czasie czytali książki klubowe, jak podkreślili bardzo brakowało im spotkania i wymiany wrażeń po przeczytanej lekturze. Podczas spotkania było bardzo wesoło i gwarno, co jest dowodem na to, że nam wszystkim bardzo brakuje kontaktu z innymi.

Przedmiotem dyskusji była książka „Washington Black” kanadyjskiej pisarki Esi Edugyan, laureatki prestiżowej, kanadyjskiej nagrody literackiej – Giller Prize i finalistki Nagrody Bookera. „Washington Black” to wciągająca powieść o przygodach, marzeniach i szukaniu własnej tożsamości. Tytułowego bohatera poznajemy jako jedenastolatka pracującego na plantacji trzciny cukrowej w Barbados. Jest on własnością okrutnego plantatora Erasmusa Wilde.  Życie Washingtona zmienia się diametralnie, gdy pod swoje skrzydła bierze go brat właściciela plantacji. Christopher Wilde zwany Tycim to marzyciel, przyrodnik i odkrywca, któremu marzy się podróż latającą maszyną. Gdy razem wyruszają w drogę zaczyna się przed nimi nowe życie. Gdy za głowę Washa zostaje wyznaczona nagroda, obydwaj uciekają.

Jak trafnie zauważyli Klubowicze autorka bardzo wnikliwie przedstawiła temat niewolnictwa i traktowania osób czarnoskórych. Z pewnością związane to jest z jej korzeniami, bowiem jej rodzice pochodzą z Ghany. Wolność w tej książce jest motywem przewodnim, bo przecież wolny bohater przemierza świat w czasach, kiedy to było niemożliwe. Niestety owa wolność dla Washa nie była niczym nadzwyczajnym, próbował się z nią oswoić, zrozumieć, ale zawsze gdzieś krył się cień dawnego niewolnika. Tutaj idealnie pasują słowa francuskiego myśliciela Alexisa de Tocqueville Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka, które przytoczyła jedna z Pań. Według Klubowiczów autorka w znakomity sposób pokazała rozwój bohatera, jego wewnętrzne zmagania i zadziwiające przemyślenia jak na niewykształconego człowieka.

Powieść, której akcja rozgrywa się na obszarze ciągnącym się od Karaibów po mroźną Arktykę i od Londynu po Maroko, niektórym Klubowiczom skojarzyła się z baśnią. Podsumowując książka „Washington Black” Esi Edugyan spodobała się większości, bowiem wywołała bardzo ciekawą dyskusję o wolności, przemianach i poszukiwaniu własnej tożsamości. Z pewnością jest to jedna z książek dających do myślenia. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, a jej lektura to nie był stracony czas.

Spotkanie zakończyło się rozmowami na różne tematy, Klubowicze dzielili się wrażeniami z przeczytanych książek, polecali, które warto przeczytać. Kolejne spotkanie odbędzie się w czerwcu, mamy nadzieję, że i tym razem pogoda dopisze i spotkamy się w naszej Letniej Czytelni.

            Marcin Warmke

(moderator DKK w Świeciu)

Majowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki Majowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki
Majowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki Majowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki
Majowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki  

na koniec DKK

poniedziałek, 31 maj 2021 10:46

Literacka przygoda w Pradze

rtw 1427x0 a585b6045477afe56a4eaadd1b29badd1512473590

Literacka przygoda w Pradze

Recenzja książki „Osobisty przewodnik po Pradze” Mariusza Szczygła.

Mariusza Szczygła śmiało możemy nazwać naczelnym czechofilem Rzeczypospolitej. Kultura naszych południowych sąsiadów fascynuje go od dawna, poświęca jej wiele reportaży, felietonów i innych tekstów. Jest znany nie tylko w Polsce, jego książki są tłumaczone na liczne języki i doceniane w wielu krajach. O „Gotlandzie”, poświęconym Czechom, francuski recenzent „Le Figaro” napisał: „to nie jest książka, to klejnot”. Czesi i Czechy są także bohaterami „Nie ma” (Nagroda Nike 2019), „Zróbmy sobie raj”, „Laska nebeska”.

Z przyjemnością sięgam po nowe książki Mariusza Szczygła i zawsze podczas ich czytania towarzyszy mi pewnego rodzaju zawstydzenie, świadomość niewiedzy o historii Czech, literaturze naszych sąsiadów, ich wielkim wkładzie w europejski dorobek kultury i sztuki. Biorąc do ręki „Osobisty przewodnik po Pradze” odwołałam się na chwilę do moich wspomnień z pobytu w tym mieście i okazały się one bardzo skromne i stereotypowe. Widziałam Hradczany z zamkiem i gotycką katedrą św. Wita, Złotą Uliczkę, Ratusz Staromiejski, spacerowałam po moście Karola, dotykałam na szczęście posągu Świętego Nepomucena. Szczygieł uprzedza, że tych miejsc nie będziemy zwiedzać. „Osobisty przewodnik…” poprowadzi nas przez Pragę nieznaną powszechnie, ale odkrytą i lubianą przez autora. „Jeśli czegoś tutaj nie ma, to znaczy, że mnie nie uwiodło” – mówi – „Ta książka jest nie tylko przewodnikiem, to zapis mojego uczucia do miasta i czeskiej kultury”.

Książka jest skomponowana w sposób przemyślany i przejrzysty. Zawiera sześćdziesiąt rozdziałów, które można nazwać reportażami albo mini esejami. Prawie każdy rozdział opowiada nie tylko o zabytkach, pomnikach, architekturze, uliczkach, zaułkach, ale też o Czechach jako takich, ich narodowych cechach, mentalności. Szybko nasuwa się wniosek, że, po pierwsze, mało znamy naszych sąsiadów, po drugie, bardzo się od siebie jako nacje różnimy, mimo bliskości geograficznej.

Już w pierwszej części autor zwraca naszą uwagę na nietypowy obiekt, który stoi nieopodal Dworca Głównego w Pradze – Pomnik Braterstwa. Przedstawia on żołnierza czeskiego uwieszonego na szyi czerwonoarmisty. Wydają się oni być w miłosnym uścisku. Tak przynajmniej postument widzą Czesi, nazywając go pomnikiem dwóch pedałów. Wiele to mówi o naszych południowych sąsiadach – o ich dystansie do historii i poczuciu humoru. Zaskakujących miejsc pamięci jest w stolicy Czech więcej, np. tablica Padłym żenam (kobietom poległym) – napis na niej jest dwuznaczny, Pusty płaszcz – uwielbiany przez turystów, surrealistyczny pomnik Hasͮka, dziesięciometrowa ruchoma głowa Kafki, lampa upamiętniająca samobójców.

Szczygieł podpowiada też (a jakże!), gdzie warto napić się dobrego piwa. Oczywiście nie w samym centrum miasta, zdecydowanie lepsze według niego są kawiarnie, do których często zaglądali Hrabal, Kafka, Hasͮek, Brod, Meyrink. I tak wędrując ich śladami poznajemy anegdoty związane z ich życiem.

Autor zabiera nas do nieistniejącej już praktycznie dzielnicy żydowskiej – Josefova. Pozostała po niej tylko XIX- wieczna synagoga, na jej ścianach zapisane są nazwiska ponad 77 tys. mieszkańców, którzy zginęli w obozach koncentracyjnych. Wspomniany zostaje Terezin, miasto/getto/obóz, tym samym uwagę czytelników przykuwa los czeskich Żydów. Okazuje się, że Czesi pamiętają o nich, pielęgnują ślady ich życia.

W innych rozdziałach Szczygieł zwraca uwagę na nieznane, ale godne uwagi perełki architektoniczne. Osobiście nie zdawałam sobie sprawy np. z tak dużych wpływów kubizmu i rondokubizmu w Pradze. Zmotywowało mnie to do obejrzenia zdjęć w Internecie i jestem pod wielkim wrażeniem tak doskonale zachowanych budynków w tym stylu, na dodatek zadbanych i odrestaurowanych wraz z całym otoczeniem.

Osobisty przewodnik…” Szczygła czyta się z wielką przyjemnością. Każdy z rozdziałów, choć są one bardzo krótkie, wnosi wiele informacji a także, często anegdotycznych, ciekawostek. To nie jest książka o miejscach, ale też o spotkanych ludziach, znanych artystach związanych z Pragą. Ujmuje wielki takt autora w przybliżaniu mentalności Czechów, nawet mówiąc o rzeczach, które niekoniecznie mu się podobają (np. kuchnia), zawsze znajduje pozytywną stronę. Czuje się z Czechami spowinowacony: „Chodzi nie o strach, lecz o to, że nie jestem typem konfrontacyjnym. O poczucie, że najważniejszy jest spokój. Że zawsze w relacjach z sąsiadem wyjdę na swoje. A jeśli nie wyjdę, to mózg szybko porażkę nazwie przygodą, a w wadzie znajdzie zaletę. Kraje są jak ludzie. Polska na przykład jest histeryczna. Zwłaszcza na własnym punkcie (…) Czechy są małym krajem i zrozumiały, że histeria i porywy nie są im przypisane. Polacy zaś najbardziej się boją, że ktoś im umniejszy.” Dosadniej tę różnicę puentuje jeden z Prażan przedstawiony w „Przewodniku…”: „Wy Polacy, tak lubicie być pomnikiem. My wolimy być gołębiem”. Anegdot w książce jest wiele, autor wykazuje się swoistym poczuciem humoru, podobnie jak i jego bohaterowie. Dodatkowym walorem „Przewodnika…”są znakomite zdjęcia Filipa Springera, choć przyznam, że jest ich niewiele.

Jeśli jeszcze kiedyś dane mi będzie pojechać do Pragi, na pewno sięgnę do „Osobistego przewodnika…” Mariusza Szczygła i opracuję własną trasę zwiedzania. Koniecznie chciałabym zobaczyć Tańczący Dom przylegający do rodzinnej posiadłości Havlów. Bardzo mi zapadł w pamięć pomnik Ofiar Komunizmu. To rzeźby sześciu mężczyzn, z których tylko pierwszy jest przedstawiony w całości, kolejni są pozbawieni różnych części ciała, aż do ostatniego, będącego zaledwie strzępkiem człowieka. Przesłanie artysty Olbrama Zoubka bardzo do mnie przemawia w swej formie. Zdecydowanie bardziej niż pomniki figuratywne, tak często spotykane w naszym kraju. Czesi unikają tego typu miejsc pamięci. Podzielam zdanie autora przewodnika, że postumenty są często tylko karykaturą danej postaci. Każdy z nas widział w swoim życiu wiele rzeźb zupełnie nieprzypominających oryginału.

Po intensywnym zwiedzaniu koniecznie chciałabym posiedzieć w kawiarni Slavia. To miejsce wyjątkowo piękne, tu spotykali się czescy intelektualiści ale także młodzi dysydenci, mieli swoje stoliki wybitni pisarze i poeci. Wnętrze w stylu art deco jest jasne i przestronne, a gdy usiądzie się przy jednym z wielkich okien, popijając absynt z szampanem można delektować się widokiem Hradczan i Wełtawy… Ech, rozmarzyłam się, a przecież mamy lockdown. Cóż pozostaje w tej sytuacji? Przygotować listę nieprzeczytanych do tej pory dzieł literatury czeskiej, zasiąść wygodnie w fotelu i zacząć nową przygodę. Można też wybrać się w wirtualną podróż do Pragi. W Internecie znajdziemy wiele propozycji. Jednak żadna z nich nie ma mocy i uroku „Osobistego przewodnika po Pradze” Mariusza Szczygła. Polecam każdemu, jest naprawdę unikatowy.

DKK w Świeciu

Wiesława Richert

poniedziałek, 24 maj 2021 11:41

DKK maj zaproszenie

W imieniu Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy serdecznie zapraszamy 10.06.2021 na spotkanie autorskie z podróżnikiem i reporterem TOMASZEM OWSIANYM,  połączone z prezentacją multimedialną, promującą jego najnowszą książkę pt. „Kraj naprawdę i na niby. Reportaże z Gujany Francuskiej” (premiera: 12 listopada 2020)!

Spotkanie odbędzie się w WiMBP w Bydgoszczy o godz. 18:00 w ramach programu Dyskusyjne Kluby Książki

Wstęp za okazaniem wejściówek wydawanych od 2.06.2021, godz. 16.00 w Wypożyczalni Biblioteki Głównej, Stary Rynek 24 – pierwszeństwo mają członkowie Dyskusyjnych Klubów Książki. 

 

Tomasz Owsiany

Z wyksztalcenia romanista i tłumacz języka francuskiego. W 2011 roku porzucił swoją dotychczasową pracę, by przez 9 miesięcy uczyć języka francuskiego na Madagaskarze. Efektem pobytu na tej czwartej co do wielkości wyspie świata była jego pierwsza reporterska książka „Madagaskar. Tomek na Czerwonej Wyspie”. Kolejna wyprawa „Pod ciemną skórą Filipin” przyniosła mu Nagrodę Dziennikarzy oraz wyróżnienie w kategorii Podróże KOLOSY 2015, a książka o tym samym tytule Nagrodę Magellana 2018 za reportaż.

W 2018 roku zdobył Nagrodę im. Andrzeja Zawady, co pozwoliło mu zrealizować kolejny projekt reporterski zatytułowany „Do wnętrza Gujany Francuskiej”. Jego owocem jest pokaz multimedialny, który autor zaprezentuje podczas bydgoskiego spotkania oraz najnowsza książka „Kraj naprawdę i na niby. Reportaże z Gujany Francuskiej”, którą w Bydgoszczy będzie promować. Będzie możliwość zakupu książki.

 

Link do wydarzenia:

https://www.facebook.com/events/281554103677515

wtorek, 27 kwiecień 2021 12:30

Spotkanie online z Grażyną Jagielską

Zapraszamy 10.05.2021 (Facebook WiMBP w Bydgoszczy, godz. 18.00) w ramach programu Dyskusyjne Kluby Książki na SPOTKANIE online z Grażyną Jagielską,  połączone z promocją jej najnowszej powieści zatytułowanej „Wszystkie moje domy”!

link do wydarzenia na Facebooku:  https://www.facebook.com/events/211178417085737/

 

Grażyna Jagielska

Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Na UW studiowała też indologię. Pracowała jako pilot wycieczek, sekretarka, tłumacz w Banku Światowym. Od 1993 tłumaczy literaturę angielską. Jej pierwsza powieść „Korespondent”, wydana w 2004 roku, stanowi owoc podróży dziennikarskich do Kaszmiru, Sri Lanki i Afganistanu, które w latach 1994-1996 odbyła wraz z mężem - Wojciechem Jagielskim. Ma na swoim koncie również powieści: „Fastryga”, „Płaskuda”. Największą popularność  przyniosły jej książki: „Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym”, „Anioły jedzą trzy razy dziennie”.  Cykl ten, będący jedną z najbardziej sugestywnych i poruszających w polskiej literaturze relacji z pogrążania się w chorobie psychicznej i stopniowego z niej wychodzenia, zamknęła wydana w 2015 roku książka „Ona wraca na dobre”.

Spotkanie organizowane w ramach programu Dyskusyjne Kluby Książki. 

 

W ramach programu Dyskusyjne Kluby Książki zapraszamy na SPOTKANIE online z Januszem Leonem Wiśniewskim i Eweliną Wojdyło w dniu premiery ich najnowszej książki zatytułowanej „Nowa Zelandia. Podroż przedślubna”!

Spotkanie odbędzie się 14.04.2021 (Facebook WiMBP w Bydgoszczy) o godz. 18.00

 

Janusz Leon Wiśniewski

– naukowiec i pisarz. Pracował w firmie informatycznej tworzącej oprogramowanie dla chemików. Jako pisarz zadebiutował w 2001 r. powieścią „Samotność w sieci”, która przyniosła mu ogromną popularność. Na jej podstawie powstał film i serial. Przetłumaczona została na wiele języków. Kolejne powieści, to m.in. „Bikini”, „Los powtórzony” , 188 dni i nocy” oraz „Między wierszami” (wspólnie z Małgorzatą Domagalik), „Miłość oraz inne dysonanse” (wspólnie z Iradą Wownenko), „Grand”, „Koniec samotności”. Na swoim koncie ma również zbiory opowiadań, m.in. „Zespoły napięć”, „Nazwijmy to miłość”, „Spowiedź niedokończona” „Moje historie prawdziwe” „Łóżko”, „Ślady”, eseje, m.in. „Intymna teoria względności”, „Molekuły emocji”, „Sceny z życia za ścianą”, „Czy mężczyźni są światu potrzebni?”, „Zbliżenia”, a także książki dla dzieci: „W poszukiwaniu Najważniejszego”, „Marcelinka rusza w Kosmos”, „Uczucia” oraz napisana wspólnie z Eweliną Wojdyło „O siedmiu krasnoludkach, które nigdy nie spotkały królewny Śnieżki”.

Ewelina Wojdyło

– polonistka, kreatorka kultury, tutorka, moderatorka debat. Pracuje w V LO im. Stefana Żeromskiego w Gdańsku. Stworzyła projekt trójmiejski „#Kultura200mOdMorza”. Jest autorką napisanej wspólnie z Januszem Leonem Wiśniewskim książki „O siedmiu krasnoludkach, które nigdy nie spotkały królewny Śnieżki”.

 

Spotkanie organizowane w ramach programu Dyskusyjne Kluby Książki.
link do wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/1345443132501043/

 

--
Miejska Biblioteka Publiczna w Świeciu
Wypożyczalnia dla Dorosłych
ul. Sienkiewicza 4
86-100 Świecie
tel. 52 33 348 13

www.bibliotekaswiecie.pl

 

Mikołaj Łoziński „Reisefieber”

Mikołaj Łoziński „Stramer”

 

Dotyczące działalności bibliotek obostrzenia wprowadzone w życie w związku z pandemią nadal nie pozwalają na przeprowadzenie spotkań DKK. Działamy jednak na innych zasadach niż wcześniej – zamiast spotykać się razem i omawiać książki - prowadzimy ich wymianę. Klubowicze otrzymują na bieżąco książki do przeczytania, a następnie korespondencyjnie przesyłają swoją opinię o przeczytanej książce. W lutym rozdane zostały dwie pozycje Mikołaja Łozińskiego, autora, którego Klubowicze bardzo dobrze znają, bowiem w DKK omawialiśmy jego wcześniejsze książki, a także w 2008 roku odbyło się spotkanie autorskie, w którym uczestniczyli Klubowicze.

 Klubowicze oprócz najnowszej książki „Stramer” otrzymali do ponownego przeczytania powieść „Reisefieber”, która bardzo im się spodobała. Gdy omawialiśmy „Reisefieber” podkreślili, że powieść jest niezwykle dojrzale napisana jak na wiek młodego autora. Podejmuje bardzo trudny temat samotności, braku porozumienia między bliskimi sobie ludźmi. Już wtedy zadeklarowali się, że będą czekać na kolejne dokonania literackie dobrze zapowiadającego się autora. Można rzec, że „Stramer” Mikołaja Łozińskiego to lektura obowiązkowa dla członków świeckiego DKK!

„Stramer” to przejmująca, a zarazem piękna opowieść o rodzinie, żydowskiej rodzinie Stramerów, których łączy niezwykła więź, dzięki której wpierają się w każdej zagmatwanej sytuacji. To historia Nathana i Ryfki, którzy mają sześcioro dzieci. Akcja tej książki toczy się w Tarnowie. Choć powieść jest fikcją literacką to nie brakuje w niej wątków autobiograficznych, bowiem Stramer to nazwisko dziadka autora, tarnowianina z krwi i kości i w tłumaczeniu oznacza - silny, krzepki. Można powiedzieć, że książka Mikołaja Łozińskiego jest silna, bowiem opowiada nie tylko o sile bohaterów, ale przede wszystkim przedstawia ich historię, przez co choć w taki sposób o nich pamiętamy. W Tarnowie przetrwała do dziś kamienica przy ulicy Goldhammera, w której mieszali Stramerowie. To jedyny ślad po tragicznej historii, która dobrze wiemy jak się zakończyła.

Jak zauważyli Klubowicze nie jest to książka o Holokauście, choć jej zakończenie toczy się w czasach II wojny światowej, a wielogłosowa opowieść o losach żydowskiej rodziny w międzywojennym Tarnowie. Według jednej z Pań to ciekawy portret rodziny ze szczegółowymi opisami wszystkich jej członków. Postacie są bardzo różnorodne, wybory życiowe dzieci Stramerów dają do myślenia i ukazują jak bardzo różnimy się od siebie nawet w gronie najbliższych. Wszyscy Stramerowie wzbudzają sympatię, co czyni powieść bardzo bliską czytelnikowi. Klubowiczom bardzo spodobało się przedstawione życie wielodzietnej rodziny. Podkreślili, że dużym walorem książki jest spokojna narracja i język, bogaty i przyjemny w odbiorze, dodali również, że autor swoich bohaterów przedstawił bardzo realistycznie i ciekawie na tle najważniejszych wydarzeń. Klubowicze jednogłośnie podkreślili, że książka Mikołaja Łozińskiego jest godna polecenia. Warto ją przeczytać, bowiem w Polsce jest wiele pożydowskich ulic i podobnie pięknych, a zarazem smutnych historii.

Klubowicze bardzo ubolewają, że w zaistniałej sytuacji, jaką obecnie przeżywamy nie możemy się spotkać i podyskutować o twórczości Mikołaja Łozińskiego, z pewnością była by to bardzo ciekawa dyskusja!

moderator DKK w Świeciu

Marcin Warmke

na koniec DKK                

Filip Springer, „Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz”

            Kolejne obostrzenia wprowadzone w życie w związku z pandemią korona wirusa nie pozwoliły zarówno w listopadzie jak i w grudniu na przeprowadzenie spotkań DKK.  Pomimo braku spotkań za którymi Klubowicze bardzo tęsknią, to cały czas czytają klubowe książki, dzieląc się swoimi wrażeniami poprzez kontakt telefoniczny, pocztą elektroniczną i korespondencyjnie.

            Podczas najbliższego spotkania mieliśmy omawiać książkę Filipa Springera „Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz”. „Reportaż” Filipa Springera, polskiego reportażysty i fotoreportera, to historia                o ciemnej stronie jak się okazuje pozornie najszczęśliwszych krajów świata. Obok „hygge” nośne jest także inne duńskie hasło: „prawo Jante”, które w swojej książce Springer próbuje prześwietlić możliwie jak najdokładniej.

            Klubowicze z zaciekawieniem sięgnęli po te pozycję, szczególnie, że podejmuje dobrze im znaną tematykę krajów skandynawskich. W ramach DKK brali udział w warsztatach z literatury duńskiej, które poprowadziła Elżbieta Frątczak-Nowotny – tłumaczka literatury szwedzkiej i duńskiej. Na liście naszych klubowych książek również znalazły się książki autorów skandynawskich. Poprzez książkę Filipa Springera Klubowicze na przykładzie Danii poznali inne spojrzenie na Skandynawów. Opisana filozofia – „Jante”, towarzyszy Duńczykom od lat, a która jak zauważyli Klubowicze na pierwszy rzut oka kłóci się z tym jak naprawdę postrzegana jest Dania, nie, jako najszczęśliwszy kraj na świecie, ale pełen sprzeczności kraj. Prawo Jante to system przekonań złożony z jedenastu dość ponurych zasad. Pierwsze dziesięć zaczyna się od przykazu: „nie sądź”. Nie sądź, że jesteś kimś, że jesteś lepszy czy mądrzejszy, że do czegoś się nadajesz i że wolno ci się z nas śmiać. Reguły te spisał w powieści „Uciekinier przecina swój ślad” Aksel Sandemose. Czytając książkę Springera odkrywamy krok po kroku, co owo prawo, przygnębiające i pozbawiające jakiejkolwiek nadziei zawarte w ni przykazania znaczą w praktyce.

            „Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz” Filipa Springera to opowieść o niemożliwej ucieczce od systemu, który nam narzucono i o ponurym obliczu najszczęśliwszych krajów świata. Ale to także opowieść o świecie rozpiętym między prawdą a fikcją. By go poznać, Springer przekracza nie tylko granice krajów, ale i gatunków literackich. Niestety nie wszystkim Klubowiczom udało się podążać za Springerem w tej opowieści. Jednych zachwyciła, przeczytali ją z wielkim zainteresowaniem, innych trochę rozczarowała. Większość Klubowiczów stwierdziła, że była to interesująca lektura z pogranicza reportażu ukazująca nam mniej znane oblicze krajów skandynawskich, a także o systemie narzuconym jednostce, który zmusza ją do ucieczki.

            Klubowiczom bardzo brakuje naszych spotkań, nie tylko ze względów towarzyskich, ale przede wszystkim braku możliwości podzielenia się wrażeniami z przeczytanej książki. Stwierdzili, że z pewnością byłaby bardzo ciekawa dyskusja na temat książki Filipa Springera.

 

                                                                                                                       Dwunaste

 

herbUM  NPRC malinowy 1 ik 2012 logo male rtw 1427x0 a585b6045477afe56a4eaadd1b29badd1512473590

Rhiannon Navin „Kolor samotności”

Kent Haruf „Nasze dusze nocą”

Dotyczące działalności bibliotek obostrzenia wprowadzone w życie w związku z pandemią nadal nie pozwalają na przeprowadzenie spotkań DKK. Klubowicze do przeczytania w styczniu otrzymali dwie książki: Rhiannon Navin „Kolor samotności” i Kenta Harufa „Nasze dusze nocą”. Obie pozycje przypadły do gustu Klubowiczów i wywarły ogromne wrażenie. „Kolor samotności” to przejmująca książka opowiadająca historię o tragedii i stracie, widziana oczami sześcioletniego chłopca – Zacha. Niestety jak się okazuje strzelaniny w szkołach w USA są bardzo często. Książka ta, pokazuje jak jedna chwila może zmienić bieg dotychczasowego życia. Zach ma zaledwie 6 lat, gdy uzbrojony napastnik wpada do jego szkoły i zaczyna strzelać do uczniów, zmieniając życie jego i jego rodziny za zawsze. Autorka na przykładzie właśnie Zacha w znakomity sposób ukazała jak dzieci reagują na cierpienie. Zach – bohater a zarazem narrator dzieli się w prostych zdaniach swoimi obserwacjami a szczególnie uczuciami. Niestety rodzice nie dostrzegają jego i jego uczuć. Osamotniony znajduje tajemniczą kryjówkę i ucieka w świat książek i kolorów. Warto przeczytać tę książkę, aby dowiedzieć się, jaki kolor ma samotność!

„Nasze dusze nocą” Kenta Harufa to książka mówiąca o tym, że każdy z nas ma prawo do szczęścia i to niezależnie od wieku. Tak się złożyło, że druga książka, którą otrzymali Klubowicze również dotyka problemu samotności. Bohaterami tej powieści są samotni siedemdziesięciolatkowie Addie i Luis, którzy owdowieli przed wielu laty. Niestety obojgu dokucza samotność i oboje nie potrafią jej zaakceptować, dlatego też Addie wysuwa propozycję – wspólne noce. Bez romansu, tylko rozmowy i spanie w jednym łóżku, żeby przez chwilę nie czuć się samotnym. „Nasze dusze nocą” to wyjątkowa książka, szczególnie w tym trudnym dla nas czasie, gdy często jesteśmy skazani na samotność, brak osobistego kontaktu z przyjaciółmi, członkami rodziny a nawet z drugim człowiekiem. Książka ta nie tylko skłania do refleksji nad życiem, ale przede wszystkim ukazuje, że każdy z nas potrzebuje bliskości.

                                                                                                                                                                                                     moderator DKK

Marcin Warmke

 Nasze dusze nocą                                                              kolor samotnosci 1

           herbUM                 rtw 1427x0 a585b6045477afe56a4eaadd1b29badd1512473590                     ik 2012 logo male             

Dane adresowe

MBP Miejska Biblioteka Publiczna w Świeciu

ul. Sienkiewicza 4, 86-100 Świecie

NIP: 559-18-84-328

logo glowne.jpg

 

Media