ul. Sienkiewicza 4, 86-100 Świecie

kontakt@bibliotekaswiecie.pl  facebook   YouTube   Instagram
poniedziałek, 08 listopad 2021 13:14

Basia lat 10

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Z dumą prezentujemy pierwsze Przygody Sowy Milusi. Zostały wykonane przez odważną czytelniczkę Basię. Zachęcamy do przeczytania i... napisania!

 

Basia W. pseudonim

(Dziki Wrzos)

„TAJEMNICZE DOMKI”

Pewnego dnia, gdy czytałam książkę pod tytułem „Hobbit” i główny bohater właśnie walczył z wielkim pająkiem i już, już pająk miał go pokonać, nagle usłyszałam....

- Miał, Miał, Miał! – To kot Jacek zawołał mnie w takim momencie! Z westchnieniem zamknęłam książkę i poleciałam zobaczyć, co się stało.

- Co się stało? – zapytałam

- To niesamowite! Na drzewach wiszą domki!

- Jak to domki? -  nie wiedziałam, co on plecie.

- Nie chodzi ci o budki lęgowe? – zapytałam, bo już raz  pomylił je z domkami.

- Ależ skąd! Te domki są inne. Mają wiele półek wypchanych patykami i słomą i szyszkami! – powiedział obruszony.

- Jak nie wierzysz, to sama zobacz! – dodał. No i poszliśmy do tajemniczego domku. I faktycznie był tu domek, ale jaki! Był taki, jak go opisywał Jacek. Z wieloma pólkami i z dwoma ścianami! W dodatku był powypychany różnymi trawami.

- Co to może być? – odezwał się Jacek.

- Gdzieś to już widziałam... - zamyśliłam się.

- Ja chyba też... – dodał jakiś głos. Odwróciliśmy się i ...

- Stanisław co tu robisz!? Już wróciłeś?! – krzyknęłam razem z Jackiem.

Jeszcze o tym nie mówiłam, ale kot Stanisław ma zwyczaj błąkania się po świecie, więc przynosi ciekawe nowiny.

- Gdzie tym razem byłeś, Stachu? – zapytałam.

- Tu i tam, ale tym razem trochę dalej...

- To znaczy, Stachu? – zapytał Jacek.

 - No cóż, wsiadłem do jakiegoś auta jadącego na peron w Laskowicach. No i dojechałem aż do Warszawy, gdzie wszedłem na ostatnie piętro najwyższego budynku w Warszawie czyli na...

- 42 – przerwałam

- Skąd wiesz? – spytali oboje.

- Przeczytałam w „Przewodniku po Warszawie”

 - To ... racja – powiedział Jacek. Ty wiesz wszystko.

- Nie wiem, bo nie wiem co to jest – wskazałam skrzydłem dziwny domek.

- Dowiemy się! Ja pójdę wypytać wróble, Jacek powęszy na terenie biblioteki, a Milusia pójdzie poszukać w bibliotece – Powiedział Stanisław

- Dobrze zgodziliśmy się. Ruszyłam w kierunku biblioteki przeleciałam przez dział „co to jest?”, ale nic tam nie znalazłam. Spojrzałam na półkę z polecanym książkami i zobaczyłam ciekawą książkę. Miała na okładce ten domek. Wzięłam ją i przeczytałam od deski do deski. Spotkałam się z kotami wieczorem.

- I co? – zapytaliśmy wszyscy razem.

- Ja zobaczyłem plakat z tym rysunkiem – powiedział Jacek, pokazując ogłoszenie w oknie biblioteki.

- Ja słyszałem, że niedawno były zapisy na jakieś zajęcia – powiedział Stanisław

- A ja wiem, co to za domki – odpowiedziałam z dumą.

- I co to za domki?! – krzyknęli zaciekawieni.

- To domki dla owadów, w których mogą przetrwać zimę.

- A wiec podsumujmy – powiedział Stachu. – Plakat Plus zajęcia plus domki dla owadów równa się warsztaty robienia domków dla owadów.

- Racja Stanisławie, stad się wzięły te domki. A teraz zadanie dla Milusi – powiedział Jacek

- Jakie? –zapytałam zaskoczona.

- Poprosisz panią bibliotekarkę, żeby pokazał Ci zdjęcia z warsztatów – odparł.

- Dobrze, jutro przyjdę – powiedziałam i odleciałam. Poleciała prosto do pani Ani.

- Przepraszam pokaże mi Pani zdjęcia z zajęć robienia domków dla owadów?

- Oczywiście – odpowiedziała, więc ja przysiadłam na jej ramieniu.

- Zobacz, tu są dzieci z rodzicami robiące domki – powiedziała i pokazała mi plik ze zdjęciami. Najbardziej podobało mi się zdjęcie ze skrzynkami w tymi wszystkimi szyszkami i rurkami oraz zdjęcie z dziewczynką o blond włosach trzymając wkrętarkę.

- No, to by było tyle – powiedziała pani Ania.

- Dziękuję!

- Proszę – odpowiedziała, a ja poleciałam na półkę z moim łóżeczkiem i zasnęłam. Następnego dnia siedziałam razem z Jackiem i Stanisławem, obserwowałam owady wlatujące do domków i opowiadałam o zajęciach.

Siedzieliśmy tak i pomyślałam sobie: takich przyjaciół jak Jacek i Stanisław trudno jest znaleźć, a takich jak lis Zenek zaskakująco łatwo.

Od Autorki:

Sama byłam na warsztatach opisanych w opowieści. To ja niska blondynka, zabawa była super, a domek stoi na działce i przylatuj do niego pszczoły murarki. Mieszkają tam przez cała zimę. Myślę, że więcej dowiesz się o  pszczołach czytając książkę pod tytułem „Pszczoły”, która znajdziesz w bibliotece (jest niebieska z panem pszczelarzem na okładce).

 

Czytany 962 razy Ostatnio zmieniany środa, 17 listopad 2021 14:27
Więcej w tej kategorii: « Napisz z nami książkę!

Dane adresowe

MBP Miejska Biblioteka Publiczna w Świeciu

ul. Sienkiewicza 4, 86-100 Świecie

NIP: 559-18-84-328

logo glowne.jpg

 

Media