Wieczór w Bibliotece w Świeciu zamienił się w prawdziwą podróż przez kontynenty
. Spotkanie z Arkadym Pawłem Fiedlerem – podróżnikiem, filmowcem i wnukiem słynnego autora Dywizjonu 303 – zakończyło drugi dzień IX edycji Festiwalu Piąty Ocean, przyciągając spragnionych wrażeń słuchaczy.
Na scenie królował on i jego nietypowy towarzysz wypraw: poczciwy Maluch, dumnie nazwany Zieloną Bestią. To właśnie nim Fiedler przejechał ponad 19 tysięcy kilometrów przez Amerykę Południową, wzbudzając sensację od Patagonii po Kolumbię. Pokazywane fotografie zdawały się pachnieć wiatrem Andów, a filmowe ujęcia przybliżały monumentalne wulkany, górskie serpentyny i dziewiczą przyrodę – piękno, którego trudno oddać słowami 

.
Publiczność słuchała z zapartym tchem opowieści o przełęczach tak stromych, że jedną z nich podróżnik musiał pokonać… na wstecznym biegu . Zebrani śmiali się i wzdychali, gdy Fiedler wspominał spontaniczne spotkania z mieszkańcami Chile, Peru czy Ekwadoru, zdumionymi tym, że ktoś przemierza ich kontynent legendarnym Fiatem 126p.
Nie zabrakło także wzruszeń – zwłaszcza podczas opowieści o prezentacji książki jego dziadka w Peru, 90 lat po premierze Ryby śpiewają w Ukajali
.
Spotkanie było pełne energii, humoru i inspiracji – idealne zwieńczenie drugiego dnia Festiwalu Piąty Ocean. Uczestnicy opuszczali bibliotekę w Świeciu z poczuciem, że świat jest bliżej, niż się wydaje… szczególnie wtedy, gdy ma się odwagę wyruszyć w drogę, choćby maluchem 