Kolejne wydarzenie w ramach Jubileuszu 80-lecia działalności Miejskiej Biblioteki Publicznej w Świeciu za nami. Czwartkowe spotkanie było wyjątkowe – nostalgiczne, wzruszające i pełne wspomnień, a wszystko to z pięknym akcentem muzycznym.
Bohaterką spotkania była Sylwia Jarmołkiewicz – dziennikarka, producentka telewizyjna oraz autorka książki „Co widać za zakrętem”. Mieszkańcom Świecia znana jest przede wszystkim z relacji poświęconych najważniejszym wydarzeniom w mieście i regionie. Od ponad dwóch dekad jest współtwórczynią programu „Po obu stronach Wisły” na antenie regionalnej. Jak wspomniała na początku spotkania, dzięki swojej pracy miała okazję poznać wielu niezwykłych ludzi, ich historie, pasje i miejsca. To właśnie te doświadczenia stały się inspiracją do napisania książki o życiu. Autorka przez lata spotkała wielu ciekawych ludzi – ludzi znajdujących się na różnych życiowych zakrętach. Jak zaznaczyła, w jej książce – będącej swoistym opowiadaniem – każdy może odnaleźć kawałek siebie. „Co widać za zakrętem” to esej o życiu kobiety po pięćdziesiątce, która wiele przeszła. Jak sama przyznała: „W tej książce jest trochę moje życie, trochę moich obserwacji”. To bardzo osobista opowieść, zapisana niczym w kadrach, której fabułą jest życie – w różnych jego odcieniach.
W trakcie spotkania nie zabrakło również licznych wspomnień związanych z naszym miastem. Dziennikarka podkreśliła: „Świecie jest dla mnie bardzo ważne. Gdyby nie współpraca z Gminą Świecie, nie byłoby programu „Po obu stronach Wisły”. Sylwia Jarmołkiewicz opowiedziała także o swojej pracy dziennikarskiej i o tym, jak wymagający jest to zawód.
Dodatkowym walorem spotkania była oprawa muzyczna. Opowieść Sylwii Jarmołkiewicz przeplatana była piosenkami w wykonaniu Tomasza Jarmołkiewicza. Do dwóch utworów autorka napisała słowa. Jednym z nich była piosenka „Co widać za zakrętem”, która doskonale współgra z przesłaniem jej książki.
Spotkanie pokazało Sylwię Jarmołkiewicz z nieco innej strony – jako kobietę niezwykle wrażliwą, uważną obserwatorkę codziennego życia, a przede wszystkim osobę otwartą na drugiego człowieka. Jak sama przyznała, trudno jest mówić o sobie, ale z czasem nauczyła się tego. Opowiadała o swoich marzeniach, podkreślając, że warto je mieć – często składają się na nie małe rzeczy, ale również nasze sukcesy. Jako piętnastolatka marzyła o tym, by zostać lekarzem. Życie pokierowało ją jednak inną drogą. Już w szkole średniej pisała do szkolnej gazetki, później do dodatku „Gazety Wyborczej”, aż związała się z telewizją – początkowo lokalną, a następnie z anteną regionalną. Dużo satysfakcji daje jej również zajmowanie się PR-em, marketingiem politycznym czy prowadzenie kampanii wyborczych. Jak jednak podkreśliła, widz zawsze jest dla niej najważniejszy.
Na zakończenie oczywiście nie zabrakło rozmów, wspólnych zdjęć i autografów, które autorka z przyjemnością rozdawała uczestnikom spotkania. A na koniec zachęcamy do sięgnięcia po tę wyjątkową lekturę, aby samemu odkryć, co jeszcze kryje się… za zakrętem.