Książka „Dom Róży” Anny Stryjewskiej, która była tematem ostatniego spotkania członkiń DKK w Filii nr 1, przeniosła czytelniczki w czasy PRL-u lat 70-tych i 80-tych, ponieważ akcja książki toczy się dwutorowo – dawniej i współcześnie.
Różę, główną bohaterkę powieści, poznajemy jako dojrzałą już kobietę, mieszkającą samotnie w domu na wsi. Po udarze trafia do szpitala. Jej córka w trosce o zdrowie matki namawia ją do sprzedaży domu i przeprowadzki do niej do miasta. Róża jest bardzo przedsiębiorczą osobą. Nie zamierza ulegać presji córki tym bardziej, że na wsi założyła dobrze prosperującą plantację borówek. Zawsze stąpała twardo po ziemi, nawet w trudnych czasach PRL-u i żyła zawsze na własnych warunkach.
Przenosimy się do czasów młodości Róży. Swojego męża poznała w 70-tych latach w swoim rodzinnym mieście – Rzgowie. Doczekali się dwójki dzieci, zajmują pokój w domu rodzinnym Róży. Chcąc polepszyć warunki bytowe swojej rodziny Róża decyduje się na wyjazdy zagraniczne w celach handlowych. Stopniowo poszerza zasięg wyjazdów (NRD, Węgry, Bułgaria, Jugosławia, Turcja). Chociaż było to ryzykowne posunięcie, to kilka lat takiej działalności przyniosły namacalne dochody. Róża zaczyna dorabiać się. Rodzinę stać na coraz więcej (rozbudowę domu, kupno jego wyposażenia, samochodu). W końcu Róża zakłada firmę produkującą rajstopy i tworzy własną markę. Z czasem stać ją na rozbudowę firmy i zatrudnienie 40 pracowników. Sukces miał także ujemne skutki: rozpad małżeństwa, pogorszenie relacji z córką, zazdrość sąsiadów. Dobrze działającą firmę przekazuje synowi, a sama przenosi się na wieś. Róża nie spoczywa na laurach. Nadal jest czynna zawodowo przy uprawie plantacji borówek. Nadal spełnia swoje marzenia i robi to, co lubi. Żyje jak chce, na własnych warunkach i tylko dla siebie. Czy tam znajdzie szczęście, spokój, a może szczere uczucie?
Po przeczytaniu książki członkinie klubu stwierdziły, że opisana młodość bohaterki, przypadająca na lata PRL-u nie są dla nich żadnym zaskoczeniem. Te czasy bardzo dobrze pamiętają, bo same w tych latach były młode. Żyły w takiej samej rzeczywistości jak główna bohaterka i bardzo dobrze pamiętają realia tamtych lat. Stwierdziły, że zarobkowe wyjazdy do Bułgarii, NRD, ZSRR czy na Węgry znają z autopsji. Same wyjeżdżały w celach zarobkowych, ale nie na taką skalę, jak główna bohaterka powieści. Opowiadały o różnych zdarzeniach, które przytrafiły im się podczas podróży.
Stwierdziły, że jest to kolejna książka o silnej kobiecie, która dobrze wiedziała, jak zawalczyć o polepszenie bytu rodziny w niełatwych czasach. Róża była zwykłą kobietą, która marzyła o lepszym życiu, o stabilności i o szczęściu swojej rodziny. Potrafiła tego dokonać. Jej odważne decyzje wpłynęły na zmianę warunków życiowych. Jej ciężka praca i siła woli doprowadziły do dobrobytu, ale sukces społeczny i finansowy Róża okupiła dużym kosztem. Mąż odsunął się od niej, stał się zaborczy, oskarżał ją o liczne romanse, w końcu popadł w alkoholizm. Nie potrafił zaakceptować ambicji i zaradności zawodowej żony. Róża mierzyła się również z nieżyczliwością i zazdrością otoczenia.
Czytelniczki doceniły książkę za oddany realizm czasów PRL-U. Dotyczy to nie tylko spraw gospodarczych, czyli powstawania prywatnej przedsiębiorczości i sposobach handlu, ale również opisów detali ówczesnego życia (wyposażenie mieszkania, sprzętu domowego, panującej mody).
Czytelniczki przeczytały książkę z przyjemnością, co ułatwił duży druk i prostota języka jaką zastosowała autorka. Szczerze polecają te książkę, która jest przykładem na to, że każdy może znaleźć w sobie siłę w dążeniu do osiągnięcia wymarzonego celu, mimo napotykanych trudności.
Oprac. Izabela Feddek
