Cieszmy się z tego, co mamy!
W kwietniu członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki w Świeciu tradycyjnie świętowali kolejną rocznicę działalności. Tegoroczne spotkanie miało wyjątkowy charakter – klub obchodził swoje 19. urodziny. Była to zarazem okazja do podsumowań i wspomnień. Przez niemal dwie dekady odbyło się już 218 spotkań, podczas których omówiono 259 książek. W historii klubu uczestniczyło łącznie 41 osób, a obecnie stałe grono liczy 17 członków. Działalność DKK to nie tylko regularne dyskusje literackie, ale także spotkania autorskie z pisarzami, podróżnikami i reporterami oraz osobami związanymi z regionem. Klubowicze brali udział w licznych warsztatach literackich obejmujących różnorodne obszary – od poezji po współczesną literaturę polską i zagraniczną, w tym austriacką, norweską, islandzką czy koreańską. Warto podkreślić, że efektem klubowych rozmów były również recenzje autorstwa pani Wiesławy Richert, wielokrotnie nagradzane w konkursie „Klubowicze do klawiatur!” organizowanym przez Instytut Książki. Tradycyjnie urodzinowe spotkanie uświetnił tort, który – zgodnie ze zwyczajem – pokroiła pani Emilia.
Podczas jubileuszowego spotkania omawiano powieść „Biblioteka o północy” Matta Haiga. Książka stała się punktem wyjścia do refleksji nad sensem życia, dokonywanymi wyborami oraz depresją. Główna bohaterka, Nora Seed, przeżywa głęboki kryzys psychiczny i poczucie życiowej porażki. W wyniku dramatycznych wydarzeń trafia do tajemniczej Biblioteki o Północy – miejsca zawieszonego między życiem a śmiercią, gdzie każda książka przedstawia alternatywną wersję jej życia, zależną od innych decyzji, które mogła podjąć. Klubowicze doszli do wniosku, że Nora pozornie się spełniała, jednak nie realizowała własnych marzeń i z pewnością nie była szczęśliwa. Odebrano ją jako osobę wycofaną społecznie. Sporo czasu poświęcono rozmowie na temat depresji, która jest jedną z głównych przyczyn samobójstw. Jak podkreślano, nie jest to „gorszy dzień”, chwilowy stan czy obniżony nastrój, lecz poważna choroba, która dotyka ludzi w każdym wieku i realnie zmienia sposób myślenia, odczuwania emocji oraz relacje z innymi. Uczestnicy zgodzili się, że problem ten został ukazany w sposób zbyt uproszczony. Zachowanie bohaterki momentami uznano za niedojrzałe i naiwne. Rozważano również sens alternatywnych żyć – większość uznała, że taka możliwość mogłaby raczej pogłębiać zagubienie niż pomagać w podejmowaniu decyzji. Istotnym tematem rozmowy było także myślenie w kategoriach „co by było, gdyby”. Uczestnicy podkreślali, że nadmierne rozpamiętywanie przeszłości może utrudniać docenienie teraźniejszości. Zwrócono uwagę, że kolejne warianty życia Nory w trakcie lektury stawały się nużące, a sama konstrukcja powieści przywodziła na myśl schemat terapii. Dostrzeżono również podobieństwo do filmu „Efekt motyla”. Klubowicze zastanawiali się, czy książka może mieć wartość terapeutyczną dla osób zmagających się z tym problemem – opinie w tej kwestii były podzielone.
Podsumowując, choć powieść skłoniła do interesującej dyskusji, nie wywarła na uczestnikach większego wrażenia. Część osób uznała ją za zbyt dosłowną i pozostawiającą niewiele miejsca na własną interpretację. Lektura nie zainspirowała klubowiczów do sięgnięcia po inne książki tego autora.
